Tytuł: ŻEGLUGA ŚRÓDLĄDOWA :: Umówmy się na rejs

Dodane przez przylodz dnia 22.01.2010
#1

Włodek, nie denerwuj się. Apis chyba wymyślił coś w rodzaju sztafety. Dla mnie rejs z Cigacic do Sandomierza jest i tak długi. To bez mała 1000 km.w jedną stronę, a przecież będę musiał jeszcze wrócić!
Większą część rejsu chcę odbyć w zakładanym składzie, chętnie widząc obok nas, liczne łodzie towarzyszące, płynące tyle, ile kto może i ile chce. Nasza trasa jest nie do ruszenia Włodku. Apis w licznej asyście dopłynie po prostu określonego dnia do Cigacic, przesiądzie się na Kucyka i tyle ile będzie mógł, może nawet z weekendową przerwą gdzieś w Polsce popłynie z nami. Bardzo podoba mi się (zresztą, chyba to sam, gdzieś w poprzednim poście wymyśliłem), że płynąc będziemy jednocześnie agitować do pro rzecznego stylu życia miast i osiedli. Będziemy rozdawali ulotki, rozwiniemy może jakieś transparenty. Niech ludzie nas wreszcie zobaczą!

Dodane przez SP2BZW dnia 22.01.2010
#2

zgłaszam mój samochód do pomocy podczas postoju w Bydgoszczy, mam kombi czyli zmieści się dużo kanistrów....

Dodane przez SP2BZW dnia 22.01.2010
#3

nie mogę usunąć dubla, proszę o pomoc...

Edytowane przez SP2BZW dnia 22.01.2010

Dodane przez przylodz dnia 22.01.2010
#4

Włodek, nie spóźnisz się. Przecież Apis musi zdążyć na czas, a to bardzo subordynowany człowiek. Jeśli będziesz mu towarzyszył w rejsie z Koźla, czy Gliwic, to z całą pewnością dotrzecie na czas do Cigacic.
@ SP2BZW Darku! serdeczne dzięki za deklarację. Pozwolisz, że w stosownym czasie poproszę Cię o kontakt na komórkę za pośrednictwem PW?
Bardzo się nam Twoja pomoc przyda! W Bydgoszczy z całą pewnością będziemy tankować paliwo.

Dodane przez SP2BZW dnia 22.01.2010
#5

jestem w sieci od początku lat 90-tych (wtedy w Polsce nikt nie wiedział o wspólczesnym internecie ale działał amprnet Smile )
a moje dane adresowe przez to że jestem ponad 30 lat licencjonowanym krótkofalowcem też są do szybkiej identyfikacji Smile
reasumując. swojego numeru się nie wstydzę... 504-220-830

P.S. jeżeli będziecie mieli zamiar nocować w Bydgoszczy to polecam Bryujście i klub MORS, pomogę załatwić "miejscówkę" (wiele lat temu pływałem z nimi, wspaniali ludzie)

Edytowane przez SP2BZW dnia 22.01.2010

Dodane przez Mikolaj dnia 23.01.2010
#6

Z zaciekawieniem śledzę dyskusję w tym watku. Niestety nie mogę Wam towarzyszyć w rejsie bo sam nie mam pływadła... Mam jednak nadzieję, że spotkam Was gdzies na trasie, moze w Płocku, moze w Warszawie. Oczywiście służę pomocą samochodowo-aprowizacyjno-kanistrowo-towarzyską. Mój telefon działa cała dobę... Jeszcze sporo czasu do rejsu więc wszystko da się dograć...

Dodane przez przylodz dnia 23.01.2010
#7

@SP2BZW. Wspaniale! Czy klub Mors, to ten, mieszczący się na barce, na zalewie Brdy? Rzeczywiście są tam fajni ludzie.Kłopot jedynie w tym, że pewnie będziemy chcieli ( czytaj musieli) się już wykąpać pod jakimś prysznicem. Jeśli to ten klub, o którym myślę, to chyba nie mają prysznica. ( w ubiegłym roku nie mieli) Być może do czasu naszego płynięcia coś się zmieni i choćby jakąś prowizorkę zainstalują. Serdecznie Ci dziękujemy za deklarację pomocy. Z chęcią z niej skorzystamy.
@Mikołaj. Jeśli będziemy mieli miejsce, możesz przepłynąć z nami jeden etap ( taki np. bez noclegu), choć kto wie? Jeśli Apis wcześniej nas opuści, bo będzie musiał realizować swoje zlecenia, to może wejdziesz na jego miejsce? Kto wie?

Dodane przez SP2BZW dnia 23.01.2010
#8

tak, to ten klub... podjadę w którąś niedzielę (bo z regułu w ten dzień ktoś tam jest, może jutro ?) i pogadam w temacie prysznica Smile

Dodane przez witek dnia 23.01.2010
#9

[quote]Apis napisał/a:
Żegluga w Polsce umiera i to umiera duszona rękoma najbliższych, jakby chcieli jej oszczędzic cierpień długiej agonii...



A więc..... Zróbmy ten rejs wołaniem o swobodny dostęp do rzek, zaopatrzmy się w transparenty i ulotki do rozdawania ludziom

Pomys jest świetny ja z ogromną przyjemnością postaram się w Gorzowie o nagłośnienie sprawy w mediach.
Napewno przyłącze się do rejsu na jakimś odcinku może z Kostrzyna do Gorzowa a może Gorzów Nakło?
Pozdrawiam Witold Brodziński

Dodane przez przylodz dnia 23.01.2010
#10

Tak trzymać Panowie! Jeszcze trochę wyjdzie nam naprawdę dobra impreza wodniacka. Teraz PYTAM: CZEMU NIE ODZYWAJĄ SIĘ MARYNARZE? Przecież oni powinni mieć tu najwięcej do powiedzenia! To powinien być KONWÓJ, nie samotna demonstracja Kucyka. Zapraszam wszystkich zainteresowanych do tego tematu na forum.

Dodane przez przybysz remigiusz dnia 23.01.2010
#11

tez się chętnie przyłącze , narazie nie mam na czym -dopiero rozglądam się za czyms odpowiednim , chwilowo dysponuje tylko jachtem żaglowym , chyba ,że znalazło by sie miejsce na jakies jednostce ? chetnie będę partycypował w kosztach całego przedsiewzięcia

Dodane przez Teos dnia 23.01.2010
#12

Cytaj

CZEMU NIE ODZYWAJĄ SIĘ MARYNARZE?

Bo muszą w tym czasie pracować ;-(((
Też bym się z Wami przejechał ale niestety nie w tym terminie.
Jak dożyję to tez sobie kiedyś kupię łajbę i będę "kucykował" ;-)

Dodane przez przylodz dnia 24.01.2010
#13

Teos, to Ty napisałeś, czy ktoś to zrobił za Ciebie? Jakaś gorycz bije z treści Twojego postu. Powiem tak: Wiem, że marynarze pracują i w dodatku w rozproszeniu. Ten portal miał pomóc im w zjednoczeniu sił Myślę, że Kapitan, wraz ze swoimi oficerami ( do których Ty przecież też należysz) zrobili wszystko, żeby tak się stało. Pozyskano wielu turystów i zyskano całkiem niezrzeszonych sojuszników dla tej idei. Idea jest słuszna, ale mało rozpropagowana. Nie przebije się przez ekoterrorystyczne lobby. Wszak wszyscy wiedzą, że żabki należy chronić, a kto pomyśli, że żegluga śródlądowa i turystyka, mogą tej żabce w rzeczywistości pomóc? Piszesz, że marynarze pracują i nie mają czasu na "kucykowanie" Może wydaje Ci się, że masz rację... tylko, że niedługo wszyscy, tak jak Ty będą musieli pracować z dala od swoich domów, a bliskich widywać z rzadka. Przecież taka demonstracja ma uzmysłowić ludziom, nie tylko decydentom, że ginie jedna z najważniejszych gałęzi transportu. To przecież w obronie miejsc pracy marynarzy zamierzamy, jak to byłeś łaskaw sarkastycznie zauważyć, "kucykować" Dla mnie byłoby dobrze tak jak jest. Kucyk ma tylko 35 cm zanurzenia i po byle kałuży może sobie pływać, ale co powiedzą nasze wnuki, kiedy dowiedzą się, że zaprzepaściliśmy OSTATNIĄ MOŻE SZANSĘ NA URATOWANIE ŻEGLUGI ŚRÓDLĄDOWEJ W POLSCE.

Cytaj

[quote]Apis napisał/a:
Żegluga w Polsce umiera i to umiera duszona rękoma najbliższych, jakby chcieli jej oszczędzic cierpień długiej agonii...


Nawiążę jeszcze do pewnych komentarzy, Twoich komentarzy. Spytam Cię, czy kiedy będziesz się topił, a ktoś poda Ci rękę, też będziesz wymagał, żeby Ci się przedstawił? To prawda. Ustaliliśmy, pogląd, że grzeczność wymaga, aby przed rozmową przedstawić się, ale przecież w biurze też załatwiasz sprawę i niekiedy długo rozmawiasz z urzędnikiem, a przecież ani on Tobie, ani Ty jemu nie przedstawiacie się. Może czasami warto zweryfikować swoje poglądy i je nieco uelastycznić, by dać komuś szansę na niesienie pomocy? Pomyśl. Dla mnie jesteś mądrym i bardzo uczynnym człowiekiem, ale chyba nieco się zakałapućkałeś w ostatnich swoich sądach.

Edytowane przez przylodz dnia 24.01.2010

Dodane przez przylodz dnia 24.01.2010
#14

Remku. Przecież możesz złożyć maszt i popłynąć łodzią żaglową.
Moją pierwszą rzeczno-kanałową podróż z Cigacic do Grudziądza odbyłem właśnie na łodzi żaglowej z przyczepnym, 5- konnym silnikiem. Owszem, stawialiśmy czasem żagle, kiedy był sprzyjający wiatr, ale i tak większą część trasy odbyliśmy na silniku. Potem była druga podróż. Kupiłem w Bydgoszczy łódź żaglową, Sasankę 620. Miała na pawęży silniczek 2,5 konny!!!. Popłynąłem tą łodzią, na tym silniczku w 560 kilometrowy rejs do Skwierzyny, przez Gopło i Wartą w dół. Raz mi tylko odmówił posłuszeństwa ( z mojej winy) Nie nalałem mu na czas paliwa i "zdechł" akurat na zakręcie. Nurt zaniósł łódkę w krzaki i pogięły się relingi.
Zależy nam na tym, żeby było nas wielu. Musimy być zauważalni. Jedna jaskółka wszak wiosny nie czyni! Wiele jaskółek, to widoma oznaka wiosny... Zresztą, co to za medialne wydarzenie, kiedy płynie sobie jakiś Kucyk, nawet kiedy "obwiesi się" transparentami. Najwyżej narazi się na śmieszność.

Edytowane przez przylodz dnia 24.01.2010

Dodane przez Teos dnia 24.01.2010
#15

Witaj Adamie o poranku ;-)
Zdecydowanie źle odczytałeś ton mojej wypowiedzi.
Odezwałem się bo jestem marynarzem.
Nie mogę jechać bo w tym akurat czasie pracuję, a wierz mi że chętnie bym popłynął z Wami. "Kucykowanie" miało być sympatycznym synonimem turystki motorowodnej. Jeżeli odebrałeś to jako sarkazm to naprawdę przepraszam, nie to było moim zamiarem. Natomiast jeżeli chodzi o anonima ekologa to nie odpuszczę zwłaszcza że widzę tu pierwsze objawy trollowania.

Cytaj

Spytam Cię, czy kiedy będziesz się topił, a ktoś poda Ci rękę, też będziesz wymagał, żeby Ci się przedstawił?

Odpowiem tak - w tej chwili nie toniemy, okręt ma się świetnie, kapitan i załoga na stanowiskach. Czy pozwolisz przybłędzie o którym nic nie wiesz pouczać kapitana dokąd ma płynąć ???
Kończę bo to nie temat na ten wątek. Jeszcze raz wszystkiego dobrego i nie gniewaj sie na mnie.

Dodane przez przylodz dnia 24.01.2010
#16

Teos. Nasz wirtualny statek ma się nawet bardzo dobrze! Myślę, że nasz Kapitan też. Nawet On widzi dobre intencje @ekologa. Mnie się wydaje, że ta osoba chce napędzić towarzystwo, które ( sam też to widzę) wzajemnie się adoruje i nie ustaje w utyskiwaniu nad losem biednej żeglugi, do działania? Mnie przyszedł do głowy ten rejs. Kiedy więc nadchodzi czas działania i rzucenia "do boju" swojego "okrętu" to marynarze... pracują ( jakbyśmy my też nie pracowali). Pamiętasz, kiedy w zeszłym roku kpt. Szarek pływał po porcie szczecińskim z czarną flagą i transparentami, to jakaś lokalna gazeta napisała coś tam i na tym się skończyło. Gdyby tak stworzyć taki konwój złożony ze statków różnej maści: Holowników, barek, pchaczy, jachtów motorowych i żaglowych, także kajaków i innych, różnej maści pływadeł i płynęlibyśmy sztafetą z Gliwic, czy Koźla do Warszawy, przez całą prawie Polskę, czyniąc przy tym wrzawę medialną, to chyba wreszcie problem żeglugi śródlądowej został by zauważony. Działanie naszego portalu okazało by się jeszcze skuteczniejsze. Wreszcie zaczęlibyśmy lobbować za żeglugą, a nie tylko płakać nad jej losem. Nie wolałbyś pracować w Polsce? Ja też chciałbym pływać po wodach z pełną infrastrukturą zarówno techniczną, jak i turystyczną. Włóczenie się po krzakach może jest romantyczne, ale mało wygodne. Ten wątek, jak najbardziej się do naszej dyskusji nadaje. Tu przecież chcemy umówić się na rejs, rejs, który będzie miał też inny wydźwięk niż tylko turystyczny.
Pozdrawiam Cię ciepło.

Edytowane przez przylodz dnia 24.01.2010

Dodane przez Bosman Jozef dnia 24.01.2010
#17

Nie wiem dlaczego "Chłopcy"/nie obrażcie się że tak piszę/ wydaje mi się ,że się trochę zagalopowaliście.Szczególnie ty Adamie.Odpuść sobie.Temat "Umówmy się na rejs" powinien być wolny od pouczeń.A tak to /wybacz Adasiu /odebrałem i czuję się nieswojo.!

Dodane przez przylodz dnia 24.01.2010
#18

I całkiem niesłusznie Józiu!
Gdybym chciał pouczać, to postąpił bym tak: Chłopie, źle robisz, powinieneś zrobić tak i tak... Niczego takiego nie zrobiłem. Tylko wyraziłem swój pogląd na pewne zagadnienie. Nikogo przy tym nie chcąc obrazić. Nie wiem czemu Ty miałbyś czuć się nieswojo?

Dodane przez Teos dnia 24.01.2010
#19

Cytaj

Nawet On widzi dobre intencje @ekologa. Mnie się wydaje, że ta osoba chce napędzić towarzystwo, które ( sam też to widzę) wzajemnie się adoruje i nie ustaje w utyskiwaniu nad losem biednej żeglugi, do działania?

"Dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane"
Dla mnie licza sie glownie fakty i czyny a nie intencje. Te ostatnie trudno zweryfikowac. To co pisze ekolog to tylko nosne hasla na ktore dales sie zlapac. My cos robimy dla ratowania zeglugi w tym kraju, moze duzo, moze malo, kazdy niech osadzi siebie. A co zrobil ekolog ???
Jak dla mnie to mniej niz zero.
Piszesz Adamie

Cytaj

przecież w biurze też załatwiasz sprawę i niekiedy długo rozmawiasz z urzędnikiem, a przecież ani on Tobie, ani Ty jemu nie przedstawiacie się.

I co ? Jestes zadowolony z pracy polskich urzednikow ?
Z ich anonimowosci ?
Na koniec przepraszam za brak polskich liter, pisze z niemieckiej kafejki., skonczyl mi sie internet na burcie :-((
Tak wiec do lutego sobie ode mnie odpoczniecie :-)

Dodane przez januszbn dnia 24.01.2010
#20

Cytaj

przylodz napisał/a:
Gdyby tak stworzyć taki konwój złożony ze statków różnej maści: Holowników, barek, pchaczy, jachtów motorowych i żaglowych, także kajaków i innych, różnej maści pływadeł i płynęlibyśmy sztafetą z Gliwic, czy Koźla do Warszawy, przez całą prawie Polskę, czyniąc przy tym wrzawę medialną,

To jest bardzo dobry pomysł Adasiu. Trzba by było zainteresować pomysłem gminy, firmy i organizacje może uda się coś takiego przeprowadzić. Jasne, że sami wszystkiego nie zorganizujemy, ale może są jeszcze ludzie, którzy myślą podobnie i będą chciały się włączyć. Gdyby miało się zacząć z Gliwic to media będą i w Gliwicach i w Koźlu.
Janusz