Tytuł: ŻEGLUGA ŚRÓDLĄDOWA :: Umówmy się na rejs

Dodane przez przylodz dnia 06.01.2010
#19

Mycie garów i obieranie ziemniaków, to też niezłe fuchy!
Janusz, jak już koniecznie zechcesz dorównać Kapitanowi, to na Boga nie ucz się na fortepianie, perkusji, kontrabasie, harfie i tubie basowej, nie mówiąc już o organach, bo to tylko Kucyk nie Nautilius! Proponuję flet (piccolo), saksofon sopranowy, no ujdzie tenorowy, ukulele, mandolina, drumla. Mnie najlepiej wychodzi granie na nerwach...
Sterowania nauczą Cię na kursie mocno przyspieszonym Kapitan i Józek, ja im troszeczkę pomogę ( np odpalę silnik) i już się hula! Patent, jak się postarasz, możesz otrzymać zdając egzamin przed komisją, bo po takim rejsie będziesz już dużo umiał. Tak więc wszystko przed Tobą. Myślę tylko, że w robieniu tych kawałów nie przesadzisz. Już raz obudziłem się na środku jeziora na czymś ledwie pływającym...