Tytuł: ŻEGLUGA ŚRÓDLĄDOWA :: Nowoczesne niewolnictwo

Dodane przez adawoj dnia 16.01.2009
#6

poczytalem z uwaga i mysle ze problem jest,duzy problem,dotyczy nie tylko pracownikow z egzotycznycz krajow,ale ogolnie nas wszystkich,choc zobrazowano go powyzej na przykladzie filipinczykow to napewno kazdy z nas byl kiedys w sytuacji w ktorej czul sie oszukiwany i ponizany przez kapitana i jego rodzine tudziez przez kolege holendra przy akceptacji wyzej wymienionych,pamietac przy tym nalezy,ze wyzwiska lub uzywanie piesci (co jest niedopuszczalne,nie do zaakceptowania,karalne a przede wszystkim wysoce niemoralne) to tyko jedne z form przemocy stosowanej,a pomyslowosc pracodawcy potrafi siegnac zenitu,nie wszyscy maja potocznie mowiac silna psychike wiec sytuacja taka utrzymujac sie jest potencjalnie niebezpieczna i napewno gleboko wplywajaca na nasza psychike a co za tym idzie na jakosc wykonywanej pracy,bezpiczenstwo,co mozemy z tym zrobic?niby niewiele,ale mamy nasz statek,miejsce gdzie mozemy sie wyzalic i oczekiwac zrozumienia,miec nadzieje,ze znajdzie sie ktos kto pomoze znalesc nowa prace,bo czesto nawet sama swiadomosc tego ze nie jestesmy sami,potrafi dac sile by przetrwac,dac nadzieje ze bedzie lepiej,a nadzieja umiera ostatnia,wtedy nie ma juz nic,wiec trzymajmy sie razem i pomagajmy sobie to tylko nam wszystkim wyjdzie na dobre,pozdrawiam.