Tytuł: ŻEGLUGA ŚRÓDLĄDOWA :: OSTRZEZENIE!!!! NIEUCZCIWY SZKUTNIK

Dodane przez szkutnikamator dnia 30.05.2013
#1

Wtrącę się do wątku, jako że mieszkam i działam na obrzeżach Poznania, też zajmuję się łódkami, ale aby uspokoić moich klientów aktualnych i przyszłych - stalowych łódek nie przerabiałem.
Tak naprawdę czuję się nieco skrzywdzony tekstem antonio1....
Mimo wszystko - pozdrowionka
Adam

Dodane przez zbyszek1 dnia 30.05.2013
#2

Dajcie już spokój temu tematowi, wszystko już zostało napisane. Ciągnąc to dalej, dzięki Antonio1 jak pisze Szajba, wielu ma szanse "zostać admirałami"

Dodane przez Apis dnia 30.05.2013
#3

Cytaj

Szajba JS napisał(a):

Cytaj

"Anonim wszystko może? Jest droga sądowa, po niej możesz pisać.
Pluć i obmawiać. Jaki jest Twój udział w tym.
Zrób Pan za jak mniejsze koszty.
Jestem zniesmaczony wpisem antonio1.
Pozdrawiam i zalecam leczenie u specjalisty!!!!!!"

Słowa te, #3, napisał "Ekspert"... a wygląda na całkowity anonim ( chyba że mój komp się zepsuł, i w tym miejscu linku do osoby nie wyświetla )


Muszę wyjaśnić: kilka postów dalej jest odpowiedź mówiąca wyraźnie, że autorem słów jest @czechtw. Poprosił on o usunięcie swojego konta, gdyż doszedł do wniosku, że jego dalsza obecność na naszym forum wywołuje niezdrowe emocje. Spełniłem jego prośbę lecz z zastrzeżeniem, że pisane przez niego treści pozostaną w serwisie. Skoro jego już nie ma te treści przypisane zostały nie istniejącemu użytkownikowi lecz z szacunku dla tych wszystkich, którzy naszą stronę opuścili (kilku z nich zmarło) ten nie istniejący użytkownik ma rangę eksperta. Tyle tytułem wyjaśnienia.

Pisanie postów jedynie w celu nabijania licznika jest przeze mnie uważnie obserwowane i badane pod względem zgodności z regulaminem ( http://www.zeglug...?page_id=7 - punkty 3 i 6).

Dodane przez Szajba JS dnia 30.05.2013
#4

Przepraszam...
Troszkę się domyślałem, że to tekst kol. Włodka, i jakoś mi to do Niego nie pasowało. Gapa ze mnie, i nie zauważyłem Jego "zniknięcia" :-/
Z reszty mojego postu, nie wycofuje się.
Pozdrawiam
Jacek

Dodane przez Seehund dnia 30.05.2013
#5

@czechtw. Panie Włodku, podejmowanie decyzji , pod wpływem gwałtownych emocji , nie jest dobre. Pan, doświadczony człowiek, doskonale o tym wie. Wie Pan również, że emocjonalne posty spotykają się z równie emocjonalnymi odpowiedziami. Ponosimy odpowiedzialność za nasze wpisy. Nie wolno obrażać się na sensowne odpowiedzi, jak również na "admirałów", którzy mają określony cel.
Mam nadzieję, że tą decyzją nie przekreśli Pan wielu lat obecności na pokładzie. Czekam na Pana powrót. Reńska Foka.

Dodane przez taki jeden na stu dnia 31.05.2013
#6

widzisz Antonia i piszesz rzeczy które uderzają w postronne osoby tak na prawde Szkutnik z Poznania ile mam pewności że to nie jest kolega szkutnikamator . Wstaw zdjęcia opisz człowieka nie musisz z imienia i nazwiska napsz inicjały czy jakieś inne dane które ukierunkują czytających w stronę właściwego człowieka a nie myśli się czy to nie Janek C a może Piotr M . Jest tam kilku szkutników w okolicach Poznania a ty wrzucasz wszystkich do jednego worka .
Podeślij zdjęcia tej fuszerki i po zawodach a jeśli jesteś wiarygody i potwierdzi się to co piszesz raczej żadnych pomówień nie masz co się obawiać bo tak naprawde to teraz pomawiasz niewinnych i dobrych szkutników . Wyślij zdjęcia co ci zależy

Dodane przez januszbn dnia 31.05.2013
#7

Na prośbę kolegi @Czechtw zamieszczam wypowiedź uzasadniającą jego odejście ze strony:

'Po ostatnich wpisach czuję się zobowiązany do wyjaśnienia przyczyny mego zejścia ze strony.
Powodem jest rosnąca radykalizacja moich wypowiedzi postępująca z wiekiem. W moich wypowiedziach są tylko dwie barwy - czarna i biała, a pośrodku nie ma prawie nic. Na nikogo się nie obraziłem, będę z Wami, lecz nie jako komentator. Jeśli zaś chodzi o użyte słowo "leczyć", chodziło o leczenie się z nienawiści.
Faktem jest również to, że jeżeli by ktoś o mnie tak napisał, to musiał by być lepszy w rzemiośle niż ja (zaznaczam, że nie jestem, nie byłem i nie zajmuję się szkutnictwem). O mnie zaś jako o człowieku można mówić tak jak ktoś mnie ocenia. Nigdy z tego powodu na nikogo źle nie spojrzę.
Myślę, że to wyjaśnia powód zakazanie sobie wypowiedzi na stronie.
Zawsze na wodzie możecie liczyć na mą pomoc - noszę na lewej burcie logo strony, jednostka to "MOIN MOIN".
Pozdrawiam Was Wszystkich.

Włodek,

Dodane przez telesfor dnia 31.05.2013
#8

witam,
to wlasciwie pierwszy moj post na tym forum, na ktore trafilem troche przypadkowo, szukajac czegos w google, wiec wszystkich wilkow srodladowych witam i pozdrawiam :-) przegladajac tematy, ktore wczesniej byly poruszane wpadlem na ten, a ze widzialem "przedmiot sprawy", jak wlasciciel go przywiozl do wroclawia, to sie moge wypowiedziec.

no coz, moim zdaniem to tragedia, jak to wygladalo po wyjsciu ze szkutni, a widzialem go dzien po. trudno uwierzyc ze robil to ktos, kto rzeczywiscie oglasza sie jako fachowiec, bo wiem, ze tak jest. troche to wygladalo jak obiekt z jakiejs zawodowki, gdzie dzieciaki dopiero zaczynaja sie uczyc spawac. calkowita amatorszczyzna. niestety, trzeba uwazac, bo nigdy nie wiadomo na kogo sie trafi. kol. antonio najwyrazniej mial wielkiego pecha, skoro ta cala sytuacja tak wygladala.


pozdrawiam

Dodane przez antonio1 dnia 31.05.2013
#9

Panowie, zeby zalagodzic ciut sytuacje ,oswiadczam ze:
-nie jestem tu dla slawy i nie nabijam punktow
-ten,, nieuczciwy" specjalizuje sie w konstrukcjach stalowych tylko i wylącznie i dlatego moj stalowy jacht, znalazl sie u niego.Tak więc zaden ze szkutników z obrzezy Poznania ,zajmujących się innymi łodziami niz stalowe, nie moze byc z ta sprawą kojarzony
- przepraszam, ze dalem sie wciągnąc w pyskowki ale przez niektorych z was ,poczułem sie atakowany i odpowiadałem w podobnym stylu.
-dziękuje Jackowi ,,Szajba JS" ,Mefiu,Szygy,Marand,Seehund a takze Telesfor (czy my sie znamy z mariny we Wroclawiu?) za obiektywizm i wytlumaczenie kwesti waszych stopni i tytułow w tym serwisie ,bo nie miałem o tym żadnego pojęcia.
-wierzę ,ze w tym serwisie jest bardzo wielu wspanialych ludzi i świetnych zeglarzy i dla dobra wszystkich, długo ,dlugo będa jeszcze aktywni i będą przekazywać swoją mądrość zyciową i wiedzę innym

Zamiesciłem juz wiele informacji i chce wam powiedziec ze moj cel, juz częsciowo został zrealizowany ,bo do kiilkuset osob juz ta wiadomosc dotarła.
Czekam jeszcze, az ten ,,nieuczciwy" odezwie sie do mnie,ale LUDZKIM GŁOSEM ,nie jak ostatnio, kiedy probowałem z nim rozmawiać przez telefon.
Być morze ,ze ktoregoś dnia bede zmuszony, podać jego wszystkie dane, biorac pod uwagę wszelkie tego konsekwencje,choć wolę tego uniknąć.

Panie ,,M" wie pan jak ze mna sie skontaktować ,bo wymienilismy ze sobą kilkadziesiąt emaili , w czasie tego pechowego remontu i ja wykonałem do pana tez kilkadziesiąt telefonow. Moj tel komorkowy, będzie czynny dopiero za 3 tygodnie ,kiedy wrocę z morza.
Antonio1

Dodane przez szkutnikamator dnia 31.05.2013
#10

No i dupencja... przepraszam za użycie innej nazwy dla tego "urządzenia" ale nie rozumiem że w wyniku pyskówki, dyskusji, albo innych polemik odchodzą z forum ludzie wartościowi i wiele wiedzący.
@Czechtw - to nie Ty jesteś "jądrem" tej dysputy a poczułeś się dotknięty osobiście.
Włodek - bądź ponad te różne polemiki - wodniacy są bractwem które nie powinno ulegać drobnym emocjom...
@Czechtw wzywam Cię do uaktywnienia konta - brakuje Ciebie....
Antonio1 - nie masz zdjęć? nie masz czego opisać?
Dlaczego nie dajesz konkretów?

Pozdrówki
Adam

Edytowane przez szkutnikamator dnia 31.05.2013

Dodane przez Szygy dnia 01.06.2013
#11

Cytaj

Antonio1 - nie masz zdjęć? nie masz czego opisać?
Dlaczego nie dajesz konkretów?

Pewnie, że przydałoby się więcej konkretó czy fotki ale Antonio wyjaśnił, że pracuje w morzu i nie ma czasu ani ochoty kopać się z koniem. Życie na to jest zbyt krótkie i ja to w pełni rozumiem.

Dodane przez odra59 dnia 01.06.2013
#12

Witam wszystkich .Przyszła ta chwila że powinienem zabrać głos w sprawie nieszczęsnego remontu łodzi Antonio. Byłem z nim przy dostarczeniu jego jednostki do miejsca remontu pod Poznaniem. Poznałem osobę która miała wykonać remont ,jego elokwencja, znajomość tematu , nie wskazywała na problemy jakie wynikną w późniejszym czasie. Założenie remontu było takie, by usunąć rufową kabinę, wybudować pokład rufowy, przedłużyć i wyrównać nadbudówkę środkową ,plus pomieszczenie na w c,
dwa nowe okna, i założyć drzwi od strony rufy .Dodatkowo zainstalowanie zewnętrznego układu sterowania i drobne prace konserwacyjne. Po remoncie planowaliśmy wodowanie na Warcie i rejs do Wrocławia. W czasie nieobecności kolegi w kraju byłem dwa razy w miejscu remontu, prace bardzo wolno się ciągnęły i było widać że zaczyna się sztukowanie,(odzyskiwanie starych blach) . Nie świadomy dalszego biegu wypadków popełniłem błąd nie robiąc zdjęć. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć jedno, tam gdzie w grę wchodzą pieniądze zaufanie powinno być ograniczone .W tym przypadku zaufanie zostało nadużyte. Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na Noteci (jestem tam często) Zbigniew Mańkowski.