Ściąga.Drukuj

Wypróbowywaliśmy setki metod ściągania i zrzynania na klasówkach. Niektóre były tak skomplikowane, że wolałem się nauczyć materiału niż korzystać z takiego ściągania. Jeden sposób wszak był fenomenalny. Wycinało się z tektury półokrąg o szerokości 20 cm i wysokości 10 cm. Naklejało się tekst na tekturę i już. Po przyjściu na klasówkę, wyciągało się ściągę i pinezką z jednej strony przypinało ją pod blatem ławki czy stolika. W wypadku ławki, pod blatem na ogół było miejsce na położenie teczki czy torby. Nie przeszkadzało. Ściąga tkwiła pod blatem. Gdy profesor siedział za biurkiem lub przeszedł, pstrykało się w kartonik z tekturki i ściąga wyjeżdżała spod blatu. Cud w prostocie i bezpieczeństwie ściągania. Każdy profesor widzi ściągających. Nasi też widzieli. Nie mogli wykryć tylko jak ściągamy. Kazali wstawać, wyjmować spod ławki teczki, zaglądali tam i nic. Ściąga bowiem tkwiła jakby przyklejona od spodu. Jechaliśmy tak rok. Niestety jeden kolegów, ze strachu, zbyt nerwowo popchnął ściągę i ta, no oczach szczęśliwego profesora, zatoczywszy koło pod ławką, wyjechała z drugiej strony.
Tak to niechlujstwo spowodowało nieszczęście, jakim była ,,wpada" a co za tym idzie konieczność uczenia się przed klasówkami.


Staszek ,,Szczepan" Szczepański.
#1 | Ewka dnia 10.11.2006 18:27
Uwaga Panowie! Mamy tu Szpiega z Krainy Deszczowców! Grin Niby tu chwali, przypochlebia się Cool a Wasze metody na belfrów skrzętnire notuje. Teraz Pani Profesor będzie nurkować pod ławki i sprawdzać, czy zestresowni ucznowie nie mają tam czasem tekturowego półkoła Grin
Bez obrazy, serdecznie Panią pozdrawiam Zu Wink
#2 | Ewka dnia 10.11.2006 19:15
No, tak, teraz piękne panie profesorki uczą młodych maturzystów życia w stosunku, za przeproszeniem, 1:1

Miło mi z powodu wirtualnego brudzia Smile
#3 | Szczepan dnia 10.11.2006 20:23
A ja miałem jąkającego się motorzystę na statku, który robił wszystko, żeby sobie utrudnić życie. Np. przyszedł z kubkiem w łapie i pyta :
- Mogę sobie zrobić ka, ka, ka - nie wytrzymałem i chcąc mu pomóc dopowiadam - kawy?
Na co on spokojnie :
- Nie, e, ka, ka, kaaawuuuchy !
#4 | Monika dnia 10.12.2006 00:04
hahahaha... super, ale mieliście Panowie metody, to ja w Urszulankach tyle lat później ściagałam w tak niewyszukany sposób, jak ściąga 1/3 formatu A4 wyciągana spod fartuszka...szkoda, że nie znałam wcześniej tak świetnych metod Smile

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 50% [1 głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 50% [1 głos]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
  PRchecker.info Free counters!