Europejski SuezDrukuj

Temat kanału Odra - Dunaj, sztandarowego projektu państw naddunajskich ciągle pojawia się w mediach i znika. Czas płynie, zupełnie jak w piosence Czesława Niemena "Czas jak rzeka", a tu nic się nie zmienia.

Przez ponad trzy stulecia nieustającego mielenia tematem projekt ten stał się symbolem niezgody.Niby wszyscy są za ale interesy nie zawsze są zbieżne. Nie będę komentował projektu, gdyż z natury akurat w tym temacie jestem bardzo ostrożnym zwolennikiem idei połączenia trzech mórz. Ponadczasowym przykładem prostym w swej wymowie i treści jest artykuł Karola Szyndzielorza, ówczesnego korespondenta Życia Warszawy w Pradze. Ukazał się on w Życiu Warszawy z dnia 5-6 lutego 1967 r.

Przytaczam go w całości bez ingerencji w tekst. Ocenę ówczesnego postrzegania problemów związanych z realizacją projektu pozostawiam zainteresowanym, choć od tamtego czasu niewiele się zmieniło.

EUROPEJSKI SUEZ czyli ODRA - DUNAJ

Praga w lutym.

Rzekami spływa kra. Barki wypoczywają w portach. Nastąpiła w słodkowodnej żegludze zimowa przerwa. Wełtawa, Łaba i Dunaj wyprostować teraz mogą grzbiety zgięte latem i jesienią pod ciężarem milionów ton towarów. Ale nie prostują zimą pleców inżynierowie. Zginają się nadal w Pradze nad rysownicami, aby w terminie dokończyć projekty i dokumentacje kanału Odra - Dunaj. Do końca lutego zamierza rząd czechosłowacki przestudiować wszystkie dotychczas przygotowane prace, dokumentację techniczną i uzasadnienie ekonomiczne czechosłowackiego Suezu. Jednocześnie trwają prace nad projektem generalnym kanału Odra - Dunaj. Ze wszystkimi szczegółami technicznymi plany mają być gotowe w roku przyszłym.

Nie jest to pierwsze studium ani też pierwsza ocena realności projektu połączenia Bałtyku, Morza Północnego z Morzem Czarnym. Historycy powiadają, że zamierzeniem tym interesował się jeszcze cesarz Karol Wielki. Budowy kanału domagali się w parlamencie wiedeńskim posłowie czescy i galicyjscy za czasów Franciszka Józefa. Miał on - ich zdaniem - stanowić jakąś rekompensatę za niezmiernie kosztowne koleje alpejskie drążone w skałach za pieniądze podatników całej monarchii austro - węgierskiej. Hitler mięśniami swych białych niewolników rozpoczął nawet w okolicach dzisiejszego kombinatu w Blachowni Śląskiej w czasie wojny prace ziemne na trasie przyszłego kanału Odra - Dunaj. Kazimierz Koźniewski w pełnych entuzjazmu "Żywiołach" kreślił po wyzwoleniu perspektywy "Odro-Dunaju". Miał on uczynić z naszej Odry jedną z najważniejszych tętnic transportowych Europy.

Jakaż siła tkwić musi w tej myśli połączenia północy z południem, jeśli po tylu latach milczenia i przemilczenia wciąż się odradza, nabiera nowych kształtów! Przy czym kształty coraz bardziej doskonalsze, lepiej uzasadnione technicznie, dopracowane. Zaiste nawet najwięksi sceptycy nie mogą już dzisiaj powiedzieć o tym kanale: "tego nie da się zrobić"

Z BRATYSŁAWY DO KOŹLA

Nie ma żadnych przeszkód technicznych.Technika światowa zna bardziej skomplikowane przedsięwzięcia. Projektanci wciąż jeszcze rozważają kilka możliwych wariantów. Różnica miedzy nimi polega przede wszystkim na rozwiązaniu połączenia z Odrą. Ale najwięcej zwolenników zyskała następująca wersja : podnieść przy pomocy zapory wodnej poziom wody na Dunaju na zachód od Bratysławy. Tym samym dolny odcinek rzeki Morawy stałby się spławny aż do miejscowości Zahorska Wieś. System jazów, śluz i stacji pomp umożliwiłby wykorzystanie skanalizowanej już rzeki Morawy aż do rejonu miasta Ostrokovice - Gottvaldow.Następnie, już sztucznym korytem , kanał zmierzałby w stronę Przerowa aż do Bramy Morawskiej, gdzie się rozdzieli z wielkiego sztucznego jeziora na gałąź odrzańską i łabską. Właśnie w tym rejonie bierze swój początek czysta jeszcze Odra. Kanał wzbogacony o zasoby wodne dorzecza Dunaju zmierzałby brzegiem Odry w stronę Bohumina a następnie do Kędzierzyna łącząc się z kanałem Gliwickim. Od Koźla - Odra jest już żeglowna, choć potrzebna jest jej modernizacja. W okolicy Pardubic natomiast odgałęziony kanał wpadałby do Łaby.

Spojrzenie na mapę ilustruje skalę wielkości. Odcinek Bratysława - Bohumin miałby długość 280 km, a kanał Przerow - Pardubice 160 km. Samo połączenie Odry z Dunajem jest tańsze i prostsze w budowie niż odcinek wiążący Dunaj z Łabą. Całość miałaby kosztować mniej więcej tyle co Nowa Huta, czyli w przeliczeniu 8-9 miliardów koron. Zakłada się, że budowa trwałaby najwyżej 10 lat, ale zależy to od ilości przeznaczonych środków.

KORZYŚCI

Bez wątpienia największe korzyści miałaby z tego kanału Czechosłowacja. Jej towary uzyskałyby łatwy i tani dostęp do trzech mórz. Ostrawskie huty mogłyby drogą wodną wywozić swą sta, otrzymując w zamian najtańszą rudę żelazną. Poprawiłyby się też na Morawach warunki hydrologiczne. Można by nawodnić ćwierć miliona hektarów. Korzyści dałoby się wyliczać dłużej, ale są one przecież ewidentne dla każdego praktyka i teoretyka ekonomii.

Co zyskałaby Polska? Możliwość taniego transportu wodnego do krajów dunajskich, do regionu Bałkanów i portów Morza Czarnego, które w naszej ekonomice odgrywają coraz to większą rolę. Polski węgiel drogą wodną docierałby do Austrii, Węgier, Jugosławii, Rumunii i Bułgarii. Poważnie wzrósłby tranzyt w polskich portach, szczególnie w zespole Szczecin - Świnoujście. Tranzyt ten zakotwiczyłby się tam na stałe, ze względu na nieustające wygody dalszych połączeń ze Śląskiem Ostrawskim, a także krajów dunajskich i innymi ośrodkami przemysłowymi Czechosłowacji.

Nie bez racji dyskutowano o kanale Odra - Dunaj w RWPG ( lata 1956-1961) ponieważ byłby on korzystny dla większości członków rady. Wynikiem bardzo ważnym byłoby uporządkowanie gospodarki wodnej w dorzeczu Odry i dorzeczu Morawy.

Projekty kanału konsultowane były z polskimi i niemieckimi specjalistami z NRD. Koncepcję opracowuje resort gospodarki wodnej CSRS - minister Smirkovsky. Kanałem tym miałyby pływać barki o ładowności do 1500 ton. Gabaryty śluz dopasowane dla barek samobieżnych i systemu pchanego (do 3000 ton). Odcinek Odra - Dunaj składałby się z 19 stopni wodnych, trasa do Pardubic i Łaby z 25 stopni wodnych i 2 wielkich podnośników dla barek. Śluzowanie barek ma trwać tylko 10 - 15 minut co oznacza duże skrócenie czasu.

Wyżej położone części kanału miałyby niedostatek wody. W miarę potrzeby pompowano by ją z Dunaju poprzez system pompoturbin, znajdujących się w kaskadzie rzeki Morawy. Wydajność każdej stacji pomp musiałaby wynieść 50 - 60 metrów sześciennych na sekundę. Oczywiście to pompowanie wody byłoby potrzebne tylko przy niskich stanach na rzece Morawie.

Mimo że w pierwszych latach można by przewozić kanałem 40 - 50 milionów ton ładunków, to jednak inwestycja tej miary nie mogłaby zwrócić szybko miliardowych nakładów. Toteż podchodzi się do niej w Pradze na razie dość ostrożnie. Wiele się o niej pisze, a jednocześnie podkreśla, że czechosłowacka gospodarka narodowa będzie w najbliższych latach obciążona miliardowymi kosztami budowy metra w Pradze, autostrady w poprzek całego kraju oraz zapór wodnych na Dunaju i Morawie.

Realizacja wszystkiego na raz mogłaby się okazać zadaniem ponad siły, niewielkiego choć pracowitego narodu. Myśli polityków i k0omentatorow wracają więc do zamysłu podjęcia dzieła wspólnego, w którym mieliby swój udział wszyscy zainteresowani przyszłymi korzyściami kraju. Ale praktyka uczy, że dzieła wspólne rodzą się z oporami. Poród trwa zazwyczaj niezmiernie długo.

Wiele pokoleń uczonych i techników ćwiczyło już swe mózgi nad kolejnymi projektami kanału Odra - Dunaj - Łaba. Ale przecież nigdy jeszcze w przeszłości kraje położone w dorzeczu Odry, Łaby i Dunaju nie łączyło tak wiele jak właśnie teraz. Czyż fakt ten nie skłania do optymizmu przy ocenie szans europejskiego Suezu?
opracował: Janusz Fąfara
#1 | misjonarz dnia 03.09.2011 03:28
Pracuje nad wprowadzeniem tego projektu i innych do miejscowych planow zagospodarowania przestrzennego i mam efekty.Mysle ,ze uda mi sie doprowadzic do zamkniecia tego etapu projektu kanalu po naszej stronie.Pozdrawiam z USA.
#2 | koj dnia 05.09.2011 11:57
Widzę Paweł, że czuwasz, choć jesteś w trasie.
Jeszcze czeka nas walka o Kanał Śląski.
Pozdrawiam
z III RP
Zbyszek
#3 | misjonarz dnia 06.09.2011 02:08
Pewnie,ze czuwam.Przekopanie kanalow przez ludzkie glowy jest duzo trudniejsze niz to w praktyce.Ten Slaski tez wyryjemy.Pozdrawiam Zbyszek i czekam na frontowe newsy

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!