Cierniowa ścieżka legislacji żeglugowychDrukuj



Część III

Coraz mniejszym zainteresowaniem sprawami żeglugi zajmowały się sejmy w drugiej
połowie XVI wieku, coraz też rzadziej i głównie dla uchwalania nadzwyczajnych podatków się zbierały. Pomimo tego jednak spotykamy kilka uchwał w sprawie żeglugi: Sejm w roku 1641 uchwala zniesienie ceł prywatnych na Dźwinie i tak zwanych Labgowskich w Królewcu, podwyższa też karę za niestosowanie się do konstytucji o zniesieniu jazów i przeszkód na Bugu do 3000 grzywien. Sejm warszawski z roku 1647 przypomina o spławności Tyśmienicy (prawy dopływ Wieprza) a Sejm w Brześciu Litewskim z roku 1653 uchwala rewizję (kontrolę) portu "Hab." i poleca wybrać inne miejsce na nową,,kopanicę" (kopanica - wyrobisko, karczowisko, tu miejsce wydobywania piasku) na koszt obywateli spławiających Niemnem i Wilią. Sejm warszawski w roku 1658 nakazuje ponownie wybudować zniszczone przez nieprzyjaciela groble w porcie gdańskim, przez co miasto na zalewanie wodą narażone zostało i obiecuje, że nie stanie się to wyłącznym sumptem (kosztem) miasta, a w pokoju oliwskim (traktat pokojowy pomiędzy Szwecją a Polską podpisany 3 maja 1660 r. w Oliwie kończący potop szwedzki) zastrzeżono wolną żeglugę na rzekach inflanckich (inflanty - nazwa krainy historycznej nad Dźwiną i Zatoką Ryską powstałej w średniowieczu w obrębie posiadłości zakonu kawalerów mieczowych, a zamieszkanej przez plemiona bałtyckie i ugrofińskie, na których kulturę od najdawniejszych czasów wpływała kultura niemiecka i skandynawska. Dawne Inflanty obejmują terytoria dzisiejszej Estonii i Łotwy) i kurlandzkich (Kurlandia - kraina historyczna w zachodniej części Łotwy na półwyspie nad Bałtykiem).

Okres od początków XVI go do połowy XVII wieku można nazwać czasem największego rozkwitu żeglugi na ziemiach polskich. Można powiedzieć, że sam eksport zboża polskiego, który w większości wodą do Gdańska, Królewca i Rygi się odbywał wzrósł w tym czasie do sumy 100000 łasztów (łaszt - jednostka miary objętości dla towarów sypkich, głównie zboża, stosowana od XIV do XIX wieku, w portach nadbałtyckich. Liczyła od 3000 do 3840 litrów (dm3). Łaszt dzielił się na 30 korców lub 60 szefli, w przybliżeniu równa 2 t) rocznie, to jest do sumy do której już nigdy nie doszedł. Poza zbożem wywożono z Polski woda sól, rudy, drewno itp. Bliżej o towarach eksportowanych dowiedzieć się można z uniwersałów poborowych (rejestry poborowe, głównie z XVI w..

Sporządzane przez poborców rejestry stanowiły wykaz kwot wpłacanych przez określonych w uniwersale poborowym podatników) które przewidują wysokość cła za różnego rodzaju towary. I tak np. uniwersał poborowy z roku 1611podaje następującą taksę: flisacy płaca po 24 groszy podatku, szyprowie którzy z W.K. Litewskiego i z Prus zboża skupują i inne towary (za wyjątkiem własnych, szlacheckich) tak płacić mają - wodą spuszczajacy (spływajacy)do Gdańska, Elbląga, Królewca, Rygi i innych miast portowych płacić powinni w zależności od ładunku czy to pszenicy, żyta, jęczmienia, owsa, maki i jagieł, grochu i wszelkiej innej żywności od każdego łasztu gdańskiej miary po groszy 30. A w Brześciu Litewskim nikt nie płaci poboru wodnego tak od towarów jak również od flisów którzy z Wołynia lub z innych krajów spływają ponieważ oni na Wiśle pobór odprawują (dokonują opłat).

A od towarów leśnych z naszych dóbr królewskich gdzie starostowie popioły(prawdopodobnie chodzi o węgiel drzewny) i inne towary leśne sprawują (wyrabiają) własnym sumptem (kosztem) i na własny użytek powinni płacić: od łaszty (60 korcy gdańskich, około 2 ton) popiołu po groszy 30, od beczki potaszu (potasz to składnik niezbędny do wypieku pierników. Dzisiaj otrzymuje się go drogą chemiczną. W dawnych czasach uzyskiwało się go z popiołu po spalonych twardych drzewach, takich jak dąb, buk, akacja, grab) groszy 20, od łasztu smoły groszy 24, od kopy (liczba 60 sztuk = 4 mendle = 5 tuzinów) cębrowiny 1 złoty polski, od 100 klepek groszy 30, od 100 wasiłek (wasiłki - deski do ścian) groszy 30, od 100 pipełek (pipełki - klepki do pip, pipa - czop do beczki) 1 złoty polski, od masztu każdego groszy 15, od 100 balow (bal - graniasto ociosane drzewo) groszy 25, od kopy tarcic po groszy 10, od beczki soli groszy 6, od wańczosu (wańczos - deski do ścieńczania (ściskania, prawdopodobnie chodzi o rodzaj klinów) groszy 24, od fasy śliw (fasa - drewniane naczynie, najczęściej wykonane z klepek dębowych, bukowych bądź sosnowych spiętych obręczami z bednarki stalowej, a w starszych fasach z leszczyny. Swoim kształtem przypominało beczkę, posiadało jednak tylko jedno dno w szerszym końcu, na którym stało pionowo) groszy 24, od kamienia saletry (kamień - staropolska jednostka masy. Nazwa jednostki pochodzi od kamieni stanowiących część żaren.

1 kamień = 32 funty nowopolskie = 64 grzywny = 1024 łutów = 12,96 kg) groszy 4 (dla korzyści skarbowej robione i spławiane wodą wolne od cła)
Szyprowie od szkuty (szkuta statek wiślany o długości 5 sążni, szerokości 2 sążni, zabiera 54 łasztów ładunku i do 20 ludzi) które wynajmują do frachtu - rocznie złotych polskich 6,
Rotman wiślany (rotman wg. słownika Lindego watman przewodnik statku, rotman zatrudniany jest tylko dla statków idących w dół rzeki, płynie czółnem przed statkiem i pokazuje wiosłem sternikowi złą i dobrą wodę. Mawiano, że flis na Wiśle pływa za swoim rotmanem jak za hetmanem.) od osoby po 1 złoty polski, a od dubasa (dubas - statek na 8-14 ludzi i 20 łasztów ładunku) po 3 złote polskie, od lichtana (lichtan - mniejszy statek towarzyszący większemu dla ulżenia na mieliznach, bierze 4-5 łasztów, dziś nazywa się lichtuga) po złote polskie 2, ryby wedle gatunku opłacane od beczki. Od ołowiu, miedzi, siarki i saletry które Wisłą się przewozi mimo Fordana (Fordan - pobór wodny, co czwarty grosz pobierany. Fordon, w zachodnich Prusiech nad Wisłą gdzie od statków cło wodne wybierają. wg. słownika języka polskiego Lindego) od cetnara (Cetnar polski nazywany był centnarem. Rozróżniano dwa jego rodzaje: centnar warszawski = 160 funtów = 64,8 kilograma; centnar lwowski = 128 funtów = 51,84 kilograma) groszy 3 i 6, a od beczki tylko raz groszy 3". Wszystkie wymienione towary to towary wywożone z Polski, do tego należy dodać import i przewozy w ruchu wewnętrznym aby mieć pełen obraz ruchu handlowego na rzekach państwa polskiego.

W tym czasie ustaliła się też jurysdykcja ( uprawnienie konkretnego organu państwa do rozstrzygania kwestii - przedmiotu sporu - przez ustalenie i ocenę faktów oraz ich prawnych konsekwencji; obszar, na jaki rozciągają się kompetencje określonej instancji sądowniczej) wodna w sprawie żeglugi w mniej więcej następujący sposób:
Sprawy odnoszące się do poboru myta i cła wodnego należały w zasadzie do sądów starościńskich lub ewentualnie grodzkich w zależności od terytorium na którym przewinienie popełnione zostało. Drugą instancją dla spraw tego typu stanowiły sądy trybunalskie z końcem XVI wieku w miejsce wieców (wiec - w Polsce okresu średniowiecza terminem tym - określano radę możnych. Podejmowali oni decyzje w sprawach dzielnicy, szczególnie w czasie rozdrobnienia feudalnego. Decydujący głos należał do władcy, który decydował o nadawaniu przywilejów immunitetowych, emisji monet, cłach, lokowaniu miast lub innych świadczeniach) wprowadzone. Do sądów trybunalskich w pierwszej instancji należały wszelkie sprawy związane z nie usunięciem grobel, jazów, mostów i innych przeszkód dla uprawiania żeglugi którymi początkowo zajmowała się administracja, i od których apelowano do kuryi królewskiej (kurya królewska - zgromadzenie dygnitarzy które miało charakter doradczy, sadownictwo w sprawach miedzy wasalami korony jako sąd panów i w innych sprawach które docierały do sądu królewskiego w drodze apelacji).

Natomiast kuryi królewskiej zastrzeżono sprawy z tytułu pobierania opłat bez przywilejów, gdyż nadawanie tych przywilejów było prerogatywą (prerogatywa - przywilej, uprawnienie wynikające z zajmowanego stanowiska) korony. Ponieważ rozdział atrybucji (atrybucja - przypisywanie czegoś komuś lub czemuś) i innych sądów nigdy nie był w Polsce ściśle przestrzegany i dla tego też niejednokrotnie skargi były rozpatrywane przez niewłaściwe sądy i dla tego znachodzimy (znachodzić - znajdować się) skargi na Sejmach, że szlachta ciągana jest niesłusznie do kuryi królewskiej w sprawach szkód wyrządzonym żeglarzom które to sprawy powinny załatwiać sądy starościńskie lub trybunalskie.

Jak wspomniałem pierwsza połowa wieku XVII była punktem szczytowym rozwoju żeglugi w Polsce. Od tej pory krzywa rozwoju zaczyna się załamywać, widać wyraźnie powolny upadek ruchu handlowego i żeglugi. Nie mogło być inaczej gdyż szereg wojen jakie polska toczyła, najazdy nieprzyjaciół co powodowało wyludnienie kraju musiało pociągnąć za soba spadek produkcji i co za tym idzie stratę rynków zbytu których już łatwo później odzyskać nie można było. I dla tego też coraz mniej mowy w kostytucjach sejmowych mowy o sprawach żeglugi nie tylko za czasów Jana Kazimierza, ale później i za jego następców.

Ale jednak za panowania Jana Sobieskiego spotyka się pierwsze wzmianki o regulacji rzek i budowy obwałowań z funduszy publicznych. Do tej pory jak wiadomo wszelkie prace związane z poprawą komunikacji takie jak budowa dróg, mostów, pierwotne formy regulacji rzek takie jak przekopy, obwałowania tamy i groble były obowiązkiem tych którym dobra nadawano, bądź też wykonywano te prace sumptem prywatnym, ale osoby które te prace przesiębrały (przedsiębrać - podejmować się, brać na siebie) otrzymywały w zamian przywilej pobierania myta lub ceł. Jedynym wyjątkiem była wspomniana poprzednio ochrona Zakroczymia na sejmie w 1589 r. i ochrona Gdańska kosztem bliżej nie określonym i bez podania jego pokrycia.

Ze wspomnianych wyżej konstytucyi pierwsza ma charakter czysto melioracyjny, tj. ochrony gruntów przed szkodliwym działaniem wód, druga zaś wyraźnie wskazuje jako cel umożliwienie i ułatwienie żeglugi. Obie pochodzą z roku 1676 i zostały uchwalone na Sejmie koronacyjnym króla Jana Sobieskiego. Pierwsza z nich to uchwała dotycząca zwrotu kosztów odbudowy wałów na Żułach i okolicach Malborka w które uległy zniszczeniu podczas wylewu Wisły. Ustawa ta usiłuje wytłumaczyć wysokie wydatki z tym związane i że ich ekonomia (wg. Słownika Lindego - budżet lub gospodarka) zniszczona wylewami ponieść tych wydatków nie byłaby w stanie. Jako dowód służy ewentualne zwolnienie od płacenia podatków (kwarty, czyli czwartej części) do czego zostali upoważnieni przez Sejm delegowani.

Druga ustawa dotyczy obwałowania Wisły w interesie żeglugi, ponieważ rzeka na skutek częstych powodzi zupełnie zdziczała. Uchwała ta usprawiedliwia pokrycie kosztów odbudowy obwałowania z publicznych funduszów dla tego, że bardzo wysokich kosztów odbudowy nie byliby w stanie pokryć okoliczni mieszkańcy, a przeszkody w uprawianiu żeglugi szkodzą całej Rzeczypospolitej. Organem wykonawczym był jak we wszystkich sprawach tego typu specjalny komisarz królewski, ponieważ w owym czasie brak było w Polsce osobnego organu administracyjnego.

Jeszcze jedną ciekawą ustawę spotykamy w Sejmie w roku 1690 dotyczącą zezwolenia obcemu, zagranicznemu towarzystwu na budowę porty i założenia przy nim osiedla, na co do tej pory tylko obywatele Rzeczypospolitej i to wyłącznie szlachta przywileje te otrzymywała.
Nowe miasto nad rzeką Święta nosić miało nazwę Ian Marienburg wybudowane przez kampanię angielską, a statki przechodzące przez ten port od wszelakich ceł i myt na rzecz Rzeczypospolitej na 40 lat był zwolniony.

I w tym miejscu urywają się na dłuższy czas wszelkie ustawy sejmowe dotyczące żeglugi. Nie było to spowodowane tym że kwestie żeglugi w ogóle nie były przedmiotem starań i opieki Sejmów Rzeczypospolitej tylko tym, że od końca XVII wieku cały kompleks spraw związanych z gospodarką przeniesiono do sejmików (Rządy sejmikowe - ich rola wzrasta od II poł. XVII. Rodzaje sejmików: przedsejmowe, relacyjne, elekcyjne, kapturowe, deputackie, gospodarcze). Już w ostatnich uchwałach sejmowych spotykamy nie trafiające się to tej pory zastrzeżenia, że Sejm czyni wydatek zależny od uchwały podatkowej sejmików. Było to spowodowane tym, że właśnie sejmiki uzurpowały sobie prawo uchwalania podatków, niekiedy bardzo różnych w różnych województwach, i niebawem same zaczęły dysponować sumą zebraną z podatków.

Naturalna rzeczą było to, że konsekwencją tego był wzrost bezrządu i samowoli co doprowadziło do tego, że żadnej jedności w uchwałach sejmowych przeprowadzić nie było można. Sejm główny rzadko przychodził do skutku zrywany z zupełnie błahych nieraz powodów. Ale i również do posiedzeń sejmików nie zawsze dochodziło bowiem i tu obowiązywała jednomyślność w tzw. materyach status. ( podział uchwał na sprawy państwowe, wymagające zgody wszystkich, i sprawy ekonomiczne, głosowane większością). Ratowano się więc zawiązywaniem konfederacji bądź to wojewódzkich dla celów partykularnych (mający na względzie korzyść własnego środowiska, regionu itp.), bądź też generalnych w sprawach obchodzących całe państwo.
Stan ten trwał kilkadziesiąt lat, i stał się w końcu nie do zniesienia i dla tych, którzy go wywołali, czyli szlachty. Konieczność zmian stawała się jasną dla każdego i dla tego rozpoczął się okres reform z rokiem 1764, konfederacyą generalną (w I Rzeczypospolitej konfederacja oznaczała lokalny lub ogólnopaństwowy związek szlachty utworzony dla osiągnięcia określonych celów) na konwokacyi bezkrólewia (zwołanie, zebranie, zwłanie. Sejmu, sejm przed elekcją w czasie bezkrólewia).
Janusz Fąfara
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!