Cierniowa ścieżka legislacji żeglugowychDrukuj



Część II

Od początku istnienia państwa polskiego własność ziemska przeszła w Polsce całą ewolucję. Począwszy od stanu, kiedy cała ziemia była wyłączną własnością księcia, który z niej wydzielał czasowo i odwołalnie, a przeważnie tylko dożywotnio poszczególne dobra rycerzom, duchownym lub zakonom - poprzez ustrój pośredni, w którym to udzielano prawa dziedziczenia poszczególnych dóbr, aż do stanu całkowicie prywatnej własności, po raz pierwszy na podstawie przywilejów koszyckich przez Ludwika Węgierskiego szlachcie polskiej przyznanego. Ta zmiana władania ziemią mieściła w sobie eo ipso (tym samym) zmianę posiadaniu wody, która stała się przedmiotem prywatnej własności za wyjątkiem uprawnień specjalnych i wolnej żeglugi na rzekach królewskich.

W roku 1496 uzyskuje szlachta od króla Olbrachta nowy przywilej, a mianowicie uwolnienie od wszelkich opłat wodnych za zboże i towary własnej produkcji i osobiście lub przez własnych flisaków spławianych. Pod ten przywilej podciągnięto także tzw. Nowe cło generalne uchwalone na sejmie w roku 1507. Od tej pory cło opłacać mieli tylko ci, którzy uprawiali żeglugę w celach handlowych. Przywilej ten z naszego punktu widzenia niesprawiedliwy i bezpośrednio do propagowania żeglugi nie przyczyniający się był naturalnym wynikiem ówczesnych stosunków.

Z chwilą przemiany własności ziemi z książęcej lub królewskiej na własność narodową tj. szlachecką musiało również na rzecz szlachty przejść prawo wolnego korzystania z własności niejako publicznej - a więc dróg lądowych jak również wodnych. Nie należy też zapominać że niektóre miasta cieszyły się również podobnymi przywilejami. W owym czasie eksport zboża i produktów rolnych dopiero się rozwijał, dla tego też uwolnienie od opłat raczej się odnosiło tylko dla ruchu lokalnego. W tych przypadkach dotyczyło to przeważnie transportu zboża i bydła do najbliższych miast i miasteczek, co leżało w interesie zarówno produkujących jak również konsumujących.

Dopiero z upływem lat wraz z rozwojem żeglugi i eksportem produktów rolnych stał się ten przywilej dla rozwoju handlu szkodliwym pomimo dwukrotnego wyraźnego oznaczenia statutami rzek spławnych prerogatywy osób prywatnych (prerogatywy - przywilej, uprawnienie wynikające z zajmowanego stanowiska. W systemach parlamentarnych kompetencje głowy państwa wyłączone spod kontroli organu przedstawicielskiego czyli w praktyce nie wymagające kontrasygnaty rządowej) do tych rzek nie ustawały a posiadacze terenów nadbrzeżnych dążyli do wyrobienia sobie prawa do wszelkich wód płynących.

Powodowało to skargi posłów sejmowych co skutkowało powtórnym uchwalaniem konstytucji (W Polsce w czasach do konstytucji 1791 roku określenie konstytucja sejmowa było synonimem zwykłej ustawy, gdyż sejm wydawał wówczas tzw. constitutiones, czyli konstytucje) o rzekach w całości, albo też w ustępach odnoszących się tylko do niektórych rzek. I tak Sejm piotrkowski w roku 1511 nakazuje wyczyszczenie Wisły i Warty z przegród, zastaw i jazów pod karą 60 grzywien (grzywna - jednostka monetarna, 1 grzywna = 20 groszy = 30 szelągów), a konstytucje Sejmu krakowskiego z 1532 r. powtarzają ten nakaz dla wszystkich rzek, podobnie jak konstytucje Sejmu piotrkowskiego z roku 1562.

Aby zrozumieć te nagłe zainteresowanie się sprawami żeglugi za strony sejmów od końca XV i początku XVI wieku należy przypomnieć sobie przewrót gospodarczy jakiemu uległa Polska w tym czasie. Ogromny rozkwit handlu i rozwój miast jaki się datuje od czasu Kazimierza Wielkiego spowodowany został tym, że Polska była drogą całego handlu "transito" (przechodząca) ze wschodu na zachód i odwrotnie, który mógł się przemieszczać tą drogą dzięki spokojowi w kraju i zapewnionemu bezpieczeństwu. W handlu tym brał udział tylko kupiec i on prowadził niewielki handel dowozowy (import) i nieco większy wywozowy (export) takich towarów jak sól, ołów, itp. do Polski i z Polski. Zboże jak do tej pory przedmiotem exportu nie było gdyż Europa polskiego zboża jeszcze nie potrzebowała. Potwierdzają to regestra gdańskie (regestr - spis) i księgi celne polskie, że w ciągu całego XV i z początkiem XVI wieku eksport ten prawie nie istniał.

W ciągu XVI wieku stosunki te ulegają radykalnej zmianie. Przede wszystkim upadek Konstantynopola i osad włoskich nad morzem Czarnym spowodował zupełny upadek handlu "transito", ponadto otwarcie nowej drogi handlowej do Indii towary zaczęto transportować droga morską do Europy. Przedmiotem handlu polskiego stają się w tym czasie towary służące do wywozu i wwozu, czyli "Inwektu i Ewektu" jak mówią konstytucje. Miasta zaczęły upadać, zmniejszyła się siła konsumpcyjna a szlachta z konieczności szuka nowego rynku zbytu dla swych produktów takich jak zboże i bydło. Znajduje zbyt w Europie zachodniej, w której zaczyna panować przeludnienie i brak produktów żywnościowych.

Jednocześnie w tym samym czasie zaczyna się intensywny rozwój produkcji rolnej co oznacza znaczny wzrost przedmiotów wywozu. Rozwój ten spowodowany został głównie wzrostem stopy życiowej, zwiększeniem potrzeb i wymogów pod wpływem ducha renesansu.

Środków do zaspokojenia wzmożonych potrzeb musiała dostarczyć ta sama ziemia do tej pory tylko w części uprawiana i to w prymitywny sposób. Obecnie gospodarka staje się coraz intensywniejsza, siłą roboczą jest ten sam kmieć do tej pory prawie wolny, a teraz coraz bardziej umyślnemi ustawami do ziemi przywiązany. Dla tego też eksport produktów rolnych nie tylko zastępuje utracony wewnętrzny rynek zbytu, ale w przeciągu krótkiego czasu wzrasta do niebywałych rozmiarów. Dla tych potrzeb wywozowych szlachta już nie potrzebuje pośredników. Eksportuje bydło do niedalekiego Śląska a zboże Wisłą i innymi rzekami wprost do Gdańska, Elbląga, Królewca i Rygi swoimi ludźmi bądź nawet osobiście.

Pojawiły się nawet osobne konstytucje na sejmach które zakazują kupcom trudnić się wywozem produktów rodzimych aby pozostawić w rękach szlachty cały handel produktami rolnymi, bo o nie przede wszystkim chodziło aby uchronić je od zawyżania cen ze strony handlarzy. Jest rzeczą naturalną, że takie przepisy nie mogły korzystnie wpływać na rozwój handlu i jednocześnie pośrednio i żeglugi. Jeśli zaś chodzi o ochronę samej żeglugi obecnie w rękach szlachty w znacznej części będącej to nie tylko w sejmach ale i przy każdej sposobności znachodziła (znajdowała ) ona należytą ochronę.

W czasie pokoju z Albertem pruskim w roku 1525 zastrzeżono wolny dostęp do morza bez pobierania jakichkolwiek ceł i opłat. Statut dla księstwa pruskiego (Ordinatio ducatus Prussiae 1526) zastrzega również wolną żeglugę i zniesienie jazów. W pokoju z Albrechtem branserburskim w roku 1529 zastrzega się również wolną żeglugę pustymi i pełnymi barkami w górę i w dół z Prus i do Prus bez ceł i przeszkód, z wolnością przybijania do brzegów, cumowania, sprzedaży towarów lub tez dalszej żeglugi. Dekret dla ziemi mazowieckiej (gdzie przeważnie "zwierciadło Saskie" obowiązywało) zrównał pod względem przywilejów żeglugi, a więc w pierwszym rzędzie wolności od cła tamtejszej szlachty z mieszkańcami reszty Rzeczypospolitej.

Naturalną rzeczą jest, że wszystkie te ustawy, traktaty i przywileje musiały siłą rzeczy w znacznym stopniu zwiększyć żeglugę na rzekach polskich, a wynikiem tego było to, że polecenie zostawiania w jazach otworów nie było całkowicie respektowane powodując znaczne utrudnienie w żegludze. Dla tego konstytucja sejmu warszawskiego z roku 1563 nakazuje zburzenie istniejących jazów już pod większą pod karą bo 200 grzywien. Organem wykonawczym pozostał nadal starosta, który "gdzieby jazu swego nie zarzucił, tedy pozwany od kogożkolwiek, winę opisaną dać ma".

Dla uporządkowania granicznej części Warty i Noteci ma być delegowana specjalna komisja, a sejm powziął uchwałę o wyczyszczeniu Warty i budowie potrzebnych śluz "tedy in meliorem conditionem regni około rumowania Warty nie odwłocznie postanowiemy y około budowania slosów albo wrot" (pozostawiam tekst oryginalnym, mogę się domyślać jego znaczenia ale nie chcę popełnić błędu). Powtarzają te nakazy usunięcia jazów sejmy w latach 1565, 1567, 1588, 1598, 1607, 1631, 1633 i zarazem powstało cały szereg ustaw odnoszących się nie do wszystkich ale do poszczególnych rzek. I tak Sejm lubelski w roku 1569 nakazuje: Wieprz, rzekę ku pożytkowi pospolitemu wyczyścić i wychędożyć (uporzadkować) dla wolnego spławu towarów od Krasnego Stawu aż do Wisły. Sejm warszawski z roku 1581 uznaje za spławną rzekę Niewiażę (jeden z głównych dopływów Niemna). Sejm koronacyjny z roku 1588 uznaje spławnym Bug aż do Sokala (miasto na Ukrainie w rejonie lwowskim) i zarazem wysyła komisje dla uporządkowania ceł prywatnych aby mogli je pobierać tylko ci co "podeymują koszta przeprawowania rzeki".

Przez kilkadziesiąt lat na prawie wszystkich sejmach powtarza się sprawa żeglugi na Warcie i uporządkowanie jej z margrabią branderburskim, które z jego winy nie dochodzi jednak do skutku, przez co odwleka się ustawicznie regulacja tej rzeki zamierzona w myśl uchwały sejmowej aby ją od Poznania "urumować i wedle potrzeby navigabilem (żeglowną) uczynić" pomimo tego że na potrzeby tej regulacji pieniądze na ratuszu poznańskim złożone zostały. Sejm z roku 1589 uznaje Wisłok rzeka spławną od Rzeszowa i w tym celu jazy mają być bądź to zniesione, bądź to "ślozy w nich uczynione" dla przepuszczania statków, zaś rzeka sama ma być do żeglugi przysposobiona kosztem obywatelstwa miejscowego, w zamian za co mogą od każdego statku myto w Rzeszowie tak długo "pokiby ten, co będzie rzekę chędożył (porządkował), sumptu (swojego wkładu) swego nie wybrał (odebrał)".

Podobną ustawę uchwalono dla rzeki Pilicy a na Litwie dla rzeki Świętej (Najdłuższa rzeka płynąca w całości na terytorium Litwy o długości 246 km.). Na tym samym Sejmie po raz pierwszy z przyczynieniem się funduszy publicznych do regulacji rzek, które do tej pory ulepszane były wyłącznie kosztem prywatnym za zwrotem w postaci myt. Asumpt (sposobność) do tego dało zagrożenie miasta Zakroczymia wodą z rzek Wisły, Bugu i Narwi. Przyczynek tego był jednak w naturze, gdyż sejm uchwalił na budowę tamy, której koszt oszacowano na 300 złotych dawać corocznie po sześć bałwanów soli (bałwany soli kamiennej - czworoboczne, podługowate, ciosano w żupach wielickich i bocheńskich, podług pewnej miary i wagi).

Z końcem XVI wieku zaczyna się widocznie żywszy ruch żeglugowy na rzekach litewskich, wołyńskich itp., coraz częściej rzeki tych regionów powtarzają się w konstytucjach sejmowych. Sejm z roku 1598 i 1601 zajmuje się obszernie żeglugą na Dźwinie i Styrze, ponadto nakazuje oczyszczenie z jazów rzek Niemna, Niemenku, Gilu, Ruśni, Muszy i Wilii aż do Kowna. W konstytucjach litowskich sejmu warszawskiego z roku 1611 pojawia się po raz pierwszy myśl przekopania sztucznego koryta rzeki Gilii dla wybudowania lepszego portu. Wykonania tego kanału miał się podjąć książę pruski za przyznaniem prawa do opłaty celnej, a komisja królewska miała określić odpowiednie miejsce i oszacować koszty prac.

Komisja ta zdała sprawozdanie na Sejmie w 1613 roku i na tej podstawie udziela Sejm zezwolenia na wybieranie opłat Kurfirsztowi (Kurfirst - książę dawnej Rzeszy Niemieckiej) na lat 20, deleguje jednak pisarza W.X. Litewskiego Tyszkiewicza, starostę bracławskiego jako komisarza królewskiego do nadzoru budowy kanału. O tym, że budowa kanału doszła do skutku dowiadujemy się z konstytucji z roku 1637 uchwalonej skutkiem skarg posłów, że mimo upływu 20 lat cło nadal jest pobierane. Przy tej sposobności polecono komisji skonstatować (ustalić) z jakiej przyczyny rzeka Gilia została silnie zanieczyszczona i żegluga na niej jest utrudniona, polecono też zarządzić jej przeczyszczenie (udrożnienie).

Jak dalece rozpowszechniał się ruch żeglugowy na rzekach świadczą uchwały sejmowe odnoszące się nawet do małych rzek. Tak np. Sejm z roku 1613 uznaje rzekę Ropę jako spławną na żądanie posłów ziem podgórskich i miasta Biecza bez zupełnej wiedzy, czy faktycznie żegluga na tej rzece faktycznie będzie mogła się odbywać, jazów nie każe znosić tylko inne przeszkody usunąć. Ten sam Sejm zezwala na wyczyszczenie rzeki Narwi i Narewki. Najklasyczniejszym jednak przykładem jest pierwszy projekt sztucznego kanału, powzięty na Sejmie warszawskim w 1631 roku, który niestety urzeczywistniony pozostał jedynie na papierze.

Nie dokonał Władysław zamierzonego dzieła, wkrótce po owej uchwale wstąpił sam na tron polski, a czas bezustannych wojen jaki teraz nastąpił najmniej był sposobny dla większych przedsięwzięć ekonomicznych.
Janusz Fąfara
#1 | zygasz69 dnia 10.11.2010 13:11
Janusz - szacunek i uznanie.
Świetne opracowanie. Dzięki za benedyktyńską cierpliwość. pracowitość i dociekliwość.
#2 | 1109 dnia 10.11.2010 15:59
Jak zawsze świetne!!!Z przyjemnością wielką przeczytane.Dziękuję.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!