Donos do ViadrusaDrukuj

Tym razem chciałbym zając się sprawą donosicielstwa, a dokładniej mówiąc sam postanowiłem zostać donosicielem. W naszym kraju istnieją różne definicje donosu, ja osobiście będę starał stosować model "propaństwowy" - czyli jak kto woli - główny elementem łączności obywateli z państwem zwany dalej donosem obywatelskim, coś na kształt wojny wszystkich przeciw wszystkim. Przypuszczalnie do dziś nie przeprowadzono wiarygodnych badań zjawiska donosicielstwa. Prawda historyczna wpajana społeczeństwu od kilkunastu lat zakłada wygodne dla obywateli naszego kraju założenie, że donosicielami byli tylko tzw. "tajni współpracownicy" policji politycznej, a odbiorcami donosów byli esbecy lub sekretarze partyjni. Pozostała część społeczeństwa miała zachować niewinność, trwać w niezłomnym oporze i nie "dawać dupy" reżimowi.

Jest to propagandowa bzdura, miliony obywateli słało donosy podpisane jak i anonimy do najróżniejszych instytucji. Po odzyskaniu wolności w narodzie niewiele się zmieniło, donos nadal jest podstawową informacją przebijającą się do uszu władzy, różnych urzędów – przede wszystkim skarbowych. Ciekawym jest fakt, że ilość donosów wzrasta wraz z napięciami politycznymi. Ponoć apogeum donosicielstwa osiągnięto w czasie dyskusji nad projektem IV RP. Szpiclom donoszącym na sąsiadów i współpracowników w niczym nie przeszkadzała walka z komunistycznymi donosicielami, która w sferze propagandy prowadziły ówczesne władze. Prawda w tym przypadku jest jedna że donosicielstwo podobnie jak prostytucja nie ma swego ustroju i ideologii.

Moja próba zostania donosicielem ma swoje przesłanie. Przede wszystkim donosić będę z odkrytą twarzą podpisując się pod nimi. Wprowadzić chcę pewne novum w procederze donosicielstwa czyli stosować również donos pozytywny. Jak mi wiadomo jeszcze nikt nie próbował stworzyć donos obywatelski z pozytywnym przesłaniem i ja to pierwszy chcę to czynić.

Komu wreszcie chcę donosić i o czym donosić? Ci, który znają mniej więcej moje przekonania bez trudu mogą domyślić się że wchodzić może w grę tylko jedna instytucja. Tą instytucją jest Urząd Jej Wysokości i Dostojeństwa boga rzeki Odry - Viadrusa. Tym sposobem chcę go pobudzić do aktywności i wyrwać z błogiego letargu, w którym znajduje się od stuleci.

Niegdyś mówiło się o Nim powszechnie i nadodrzańskie ludy przyjmowały Jego istnienie jako dogmat. Dziś stał się niemodny, lud go ignoruje, jego kult został złożony do zakurzonego lamusa przeszłości.

Myślę że jego świetlista moc ponownie rozbłyśnie mimo braku podpory wiary w Niego, w duszach tych, którzy mają odwagę Jego przyzywać. Niech On stanie się znakiem naszych czasów.

Kiedy opisywałem historię kultu boga Odry Viadrusa dotarłem do wszystkich jego wizerunków we Wrocławiu i Brzegu Dolnym za wyjątkiem jednego, będącego dziełem malarza Antona Schefflera zdobiącego od 1734 roku plafon cesarskiej klatki schodowej gmachu dzisiejszego Uniwersytetu. Specjalnie kilkakrotnie przechodziłem wspomnianą klatką schodową aby Go zlokalizować i dopiero kilka dni temu, gdy idąc na wieżę astronomiczną wpadłem w poślizg na schodach i zaliczywszy dwa stopnie w ślizgu na pośladkach, gdy siłą rzeczy wzrok był zwrócony ku górze ujrzałem Go. Dziwny jest jego wizerunek, prawe oko niby w bielmie a wyraz twarzy tak jakoś znajomo wyglądający. Im więcej się jemu przyglądam to jakbym widział kogoś z łodziarki. A może to tylko złudzenie?

Mniejsza o to, zastanawia mnie natomiast alegoria dwojga cherubinów z dzbanami wylewającej się wody symbolizującej rzeki. Domyślam się, że chodzi w tym przypadku o dopływy Odry, lewy Oława albo Ślęza, albo Bystrzyca, a prawy, czyżby chodziło o Widawę ? Albo . Nie jestem do końca przekonany o które rzeki chodzi. Jest jeszcze między nimi jedna różnica, jeden trzyma w dłoni ramię wiosła tak jak stary Viadrus, a drugi nie. Ponoć wiosło było symbolem spławności rzeki i ten tok rozumowania wiele wyjaśnia.

Wracając do donosicielstwa, nurtuje mnie jeden problem, a mianowicie czy istnieje forma donosu pozytywnego czy tylko donosy negatywne. Ja jednak nie będę się nad tym problemem zastanawiał, stosować będę donosy lub jak kto woli doniesienia do Viadrysa z mojego wrocławskiego podwórka oraz wszelakie wydarzenia odrzańskie i związane z Odrą z terenu aglomeracji wrocławskiej zarówno te negatywne jak również pozytywne, a zasoby tego typu doniesień obywatelskich mam nieprzebrane. A jak do tych donosów podejdzie ich adreat – czas pokaże.

Donos pierwszy - czyli przepisowy zawrót głowy.

Rok 2010 w naszym kraju to rok niespotykanych klęsk żywiołowych. Obecnie przez Odrę i Wisłę przechodzi czwarta fala wezbraniowa. Z soboty na niedzielę fala kulminacyjna przechodziła przez Wrocław. Właśnie przejście tej fali przez Wrocław i to co się wyprawia na wrocławskim Śródmiejskim Węźle Wodnym jest tematem donosu. Konkretnie chodzi o stosowanie nie do końca jasnych przepisów dotyczących okresowych zamknięć dróg wodnych dla uprawiania żeglugi.
Na wstępie przytoczę obowiązujące do dnia dzisiejszego przepisy, do których pragnę się odnieść.

ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 10 grudnia 2002 r. w sprawie śródlądowych dróg wodnych. (Dz. U. z dnia 13 grudnia 2002 r.) oraz

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 18 lutego 2010 r. w sprawie wykazu śródlądowych dróg wodnych państw członkowskich Unii Europejskiej (Dz. U. z dnia 4 marca 2010)


Zalicza rzekę Odrę do kategori śródlądowych dróg wodnych na odcinkach:
Rzeka Odra od Raciborza do połączenia z Odrą Wschodnią, która przechodzi od Przekopu Klucz-Ustowo w rzekę Regalicę, wraz z tą rzeką i jej bocznymi odgałęzieniami do jeziora Dąbie oraz szlak boczny Odry od śluzy Opatowice do Śluzy Miejskiej we Wrocławiu,

Rzeka Odra Zachodnia od jazu w miejscowości Widuchowa (704,1 km rzeki Odry) do granicy morskich wód wewnętrznych, wraz z bocznymi odgałęzieniami oraz Przekop Klucz-Ustowo łączący Odrę Wschodnią z Odrą Zachodnią.

Jednocześnie RZGW Wrocław wydał komunikat podpisany przez byłego Zastępcę Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, Pawea Potocznnego który mówi:

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu informuje o udostępnieniu dla żeglugi - z dniem 23.06.2010 r. - szlaków wodnych Śródmiejskiego Węzła Wodnego wprowadzając tu czasowe parametry (ograniczenia) eksploatacyjne z określeniem tras żeglugowych i kierunków poruszania się jednostek pływających.

Podstawowe informacje o akwenach Śródmiejskiego Węzła Wodnego (ŚWW) Wrocławia zakwalifikowanych do wykorzystania żeglugowego Akweny ŚWW powyżej elektrowni wodnych Wrocław I i Wrocław II oraz śluzy Mieszczańskiej.

Akweny te stanowią:
Odra Północna, będąca prawą odnogą głównego koryta rzeki Odry stanowiąca wlot (wjazd) na ŚWW, na odcinku od mostu Tumskiego poprzez upust powodziowy Klary do mariny "TOPACZ" poniżej mostu Uniwersyteckiego, oraz
Odra Południowa na odcinku od mostu Piaskowego, poprzez kanał śluzy Piaskowej do mostu Uniwersyteckiego. (Pod mostem Uniwersyteckim zamontowane są rusztowania remontowe).
Na Odrze Północnej na jej odcinku od mostu Tumskiego do wlotu kanału powodziowego Klary ustala się dwukierunkowy ruch żeglugowy.
Na kanale powodziowym Klary obowiązuje jednokierunkowy ruch żeglugowy - tylko w dół kanału.
Na Odrze Południowej na kanale śluzy Piaskowej obowiązuje ruch jednokierunkowy. Jednostki pływające znajdujące się tu w ruchu żeglugowym mogą poruszać się tylko w górę rzeki.
Parametry eksploatacyjne (ograniczające) szlaków wodnych: a) głębokość tranzytowa 1,20 m
b) minimalna szerokość szlaku żeglownego 5,25 m (śluza Piaskowa)
c) minimalny prześwit pionowy przy normalnym piętrzeniu obiektów elektrowni wodnych Wrocław i I II i średnich przepływach 2,51 m (most Uniwersytecki na Odrze Południowej)
d) minimalny prześwit pionowy przy stanie najwyższej wody żeglownej 2,38 m (most Uniwersytecki na Odrze Południowej)*
*Aktualnie przejazd pod tym mostem jest zabroniony.
Akweny wodne ŚWW poniżej elektrowni wodnych Wrocław I i Wrocław II oraz śluzy Mieszczańskiej

Akweny te stanowią:
Odra Północna na odcinku 200 m powyżej mostów Mieszczańskich w dół rzeki, poniżej mostów do połączenia z Odrą Południową, oraz
Odra Południowa od języka rozdzielczego (cypla) śluzy Mieszczańskiej z jego lewej strony do połączenia z Odrą Północną. Na obu szlakach ustala się dwukierunkowy ruch żeglugowy.

Parametry eksploatacyjne (ograniczające) Odry Północnej: a) głębokość tranzytowa 180 cm
b) minimalna szerokość przejścia żeglownego (pod mostami) 2,80 m (prawe przęsło mostów Mieszczańskich na Odrze Północnej)
c) minimalna szerokość przęsła żeglownego mostu 27,80 m (lewe przęsło mostów Mieszczańskich na Odrze Północnej)
d) minimalny prześwit pionowy przy normalnym piętrzeniu stopnia wodnego Rędzin i cofce statycznej 6,49 m (lewe przęsła mostów Mieszczańskich na Odrze Północnej)
e) minimalny prześwit pionowy przy stanie najwyższej wody żeglownej 4,60 m (lewe przęsła mostów Mieszczańskich na Odrze Północnej)
Parametry eksploatacyjne (ograniczające) Odry Południowej: a) głębokość tranzytowa 180 cm
b) minimalna szerokość przejścia żeglownego 25,00 m (pod mostami Sikorskiego i Dmowskiego)
c) minimalna szerokość przęsła żeglownego mostu Sikorskiego 44,50 m (prawe przęsło)
d) minimalna szerokość przęsła żeglownego mostu Dmowskiego 57,00 m
e) minimalny prześwit pionowy pod mostem Sikorskiego przy normalnym piętrzenia stopnia wodnego Rędzin i cofce statycznej 6,57 m (lewe przęsło)
f) minimalny prześwit pionowy pod mostem Dmowskiego przy normalnym piętrzeniu stopnia wodnego Rędzin i cofce statycznej 6,70 m

Informacje dodatkowe - warunki uprawiania żeglugi

Szlaki wodne ŚWW zostały oznakowane znakami nawigacyjnymi, jakie stosowane są na drogach wodnych żeglownych, zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 28 kwietnia 2003 r. w sprawie przepisów żeglugowych na śródlądowych drogach wodnych.

Do czasu pełnego zmonitorowania szlaków wodnych ŚWW do ruchu żeglugowego wstępnie dopuszcza się wyłącznie jednostki pływające posiadające własny napęd. Informuje o tym stosowny znak żeglugowy umieszczony na prawym murze oporowym powyżej mostu Tumskiego na Odrze Północnej.

W okresie sezonu żeglugowego mogą ulegać zmianie określone wcześniej parametry eksploatacyjne szlaków wodnych oraz warunki uprawiania żeglugi wynikające z:
reżimu płynących wód rzeki Odry, systemu pracy urządzeń wodnych wrocławskich elektrowni wodnych na Odrze Północnej i Odrze Południowej oraz pracy jazu Szczytniki,
prowadzenia robót na obiektach hydrotechnicznych i inżynierskich oraz innych prac mających związek i styczność z wodą (np. dotyczących przekroczenia rzeki wszelkimi urządzeniami), wykonywania robót nurtowych na Odrze przez służby eksploatacyjne RZGW wiążące się z potrzebą dokonywania zmian poziomów wody.

W przypadku prognoz o wzroście przepływów na górnej Odrze zmuszającym do znacznego obniżania piętrzenia a następnie do całkowitego otwarcia zamknięć urządzeń elektrowni wodnych oraz jazu Szczytniki szlaki wodne ŚWW zostaną zamknięte dla żeglugi.

Chwała wrocławskiemu RZGW, że wypełnił lukę w systemie wrocławskiego Węzła Wodnego wprowadzając pojęcie szlaku wodnego zamiast drogi wodnej, wybieg ten pozwolił na uprawianie na tym akwenie żeglugi w ograniczonym zakresie.

Przytoczę jeszcze fragmenty odpowiedzi sekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska na interpelację nr 4853 w sprawie nadania statusu drogi wodnej odcinkom rzeki Odry w centrum Wrocławia na interpelację poselską posła Ewy Wolak

"Śródlądowe drogi wodne definiuje się zgodnie z przepisami ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne jako te wody powierzchniowe, na których z uwagi na warunki hydrologiczne oraz istniejące urządzenia wodne możliwy jest przewóz osób i towarów statkami żeglugi śródlądowej. Klasyfikacja oparta jest na zasadach i kryteriach ustalania klas dróg wodnych, przyjętych według klasyfikacji europejskiej z 1992 r. Zatem za drogi wodne mogą być uznane te rzeki i kanały, które są dostosowane do prowadzenia żeglugi statkami i spełniają warunki eksploatacyjne co najmniej dla najniższej klasy śródlądowych dróg wodnych. Ustalone przepisami warunki eksploatacyjne muszą być osiągnięte i utrzymywane do prowadzenia bezpiecznej żeglugi. W obowiązującej klasyfikacji dróg wodnych najniższą klasą jest klasa Ia.

Stara Odra, wymieniona w interpelacji jako odcinek najbardziej atrakcyjny dla Wrocławia z punktu widzenia turystycznego, sportowego i gospodarczego, jest zaliczona do śródlądowych dróg wodnych. Posiada ona zatem status drogi wodnej, którego nadanie sugeruje pani poseł w celu umożliwienia właściwego rozwoju tej części Wrocławskiego Węzła Wodnego. Stara Odra, łącząc się z Kanałem Miejskim, jednocześnie stanowi połączenie wodne od Śluzy Miejskiej do śluzy Szczytniki i śluzy Opatowice. Jest drogą wodną klasy II nazwaną szlakiem bocznym rzeki Odry we Wrocławiu (w zał. nr 2 do ww. rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 maja 2002 r. pod poz.17 lit. c). Ta droga wodna jest alternatywnym połączeniem dla transportu wodnego w przypadku awarii urządzeń lub czasowego zamknięcia głównego kanału nawigacyjnego Odry. Jest również dostępna, jak każda droga wodna, do uprawiania turystyki wodnej. Aktualnie znaczącym utrudnieniem w jej żeglugowej eksploatacji są niesprawne i zdemontowane stare wrota zamykające Śluzę Miejską na Kanale Miejskim. Z uwagi na ograniczone i niewystarczające środki finansowe z budżetu państwa, w tym na utrzymanie infrastruktury hydrotechnicznej, sfinansowanie i zamontowanie nowych wrót będzie mogło nastąpić w 2009 r.

Odnosząc się do połączeń wodnych w centrum Wrocławia, którymi są Odra Południowa i Północna będące rozwidleniem górnej Odry Wrocławskiej, to nie są one drogami wodnymi. Znajdują się na nich odbudowane małe Śluzy: Mieszczańska (w km 252,3) i Piaskowa (w km 251,7). Istniejące na tych ciekach warunki nawigacyjne nie spełniają warunków eksploatacyjnych dla najniższej klasy drogi wodnej, tj. klasy Ia. Limitującymi te warunki są: małe gabaryty śluz i głębokości wody (w tym na progu dolnym Śluzy Mieszczańskiej), niskie prześwity pod licznymi mostami i kładkami, małe szerokości przejść żeglownych pod mostami, a także praca dwóch elektrowni wodnych (na Odrze Południowej i Północnej). Tzw. uciągi wody będące skutkiem pracy tych elektrowni wodnych stwarzają poważne niebezpieczeństwo dla uprawiających pływanie kajakami i łodziami wiosłowymi.

Dostosowanie tych połączeń wodnych do uprawiania zwłaszcza rekreacji i turystyki wodnej, wymaga dodatkowych rozwiązań technicznych i nakładów inwestycyjnych na ich realizację. Przy istniejących ograniczeniach finansowych (w tym utrzymanych w planie ustawy budżetowej na 2009 r.) dla wykonania takich prac dostosowawczych RZGW będzie podejmowało działania w celu pozyskania środków pozabudżetowych, np. z wojewódzkiego funduszu OŚ i GW, Urzędu Miasta Wrocławia itp. Realizacja koniecznych rozwiązań technicznych nie przesądzi zapewne, że w jej wyniku te połączenia wodne spełnią wszystkie kryteria warunków eksploatacyjnych i będą mogły być uznane za śródlądowe drogi wodne.

Kwestia braku statusu drogi wodnej dla wymienionych połączeń wodnych nie jest i nie może być przeszkodą do rozwoju tej części Wrocławskiego Węzła Wodnego. Na wykonanie koniecznej lub potrzebnej infrastruktury technicznej związanej z postulowanym rozwojem turystyki wodnej tryb postępowania na wykonanie wszelkich urządzeń wodnych wymaga pozwolenia wodno-prawnego. Dotyczy ono zarówno organu administrującego wodami, jak i każdego podmiotu lub jednostki samorządu terytorialnego (inwestora), który jako zainteresowany w ramach korzystania szczególnego ma zamiar wykonać urządzenie wodne lub zrealizować inne działania wymagające takiego pozwolenia (przystanie, mariny itp.). Kwestie te reguluje ustawa Prawo wodne. Jedyna różnica tkwi tylko w żeglugowym użytkowaniu wód. O ile na drogach wodnych w celu przewozu osób lub towarów (w celach zarobkowych) nie jest wymagane pozwolenie wodnoprawne, to pozwolenie takie wymagane jest na przewóz po wodach, nie będących drogami wodnymi.

Tym niemniej brak włączenia ww. wód do wykazu śródlądowych dróg wodnych nie oznacza nieudostępnienia ich do celu uprawiania turystyki wodnej. Prawo to przysługuje każdemu w ramach powszechnego korzystania ze śródlądowych wód powierzchniowych, o czym stanowi art. 34 ust. 2 ustawy Prawo wodne."

Wynika z tego tekstu jednoznacznie, że uzyskując pozwolenie wodnoprawne można uprawiać żeglugę komercyjną i turystyczną na wodach nie będących drogami wodnymi.
Z tego jednoznacznie wynika że w tym przypadku musiał uzyskać pozwolenie wodnoprawne organ administrujący tym akwenem czyli RZGW Wrocław i organ ten ma prawo stosować przepisy żeglugowe na tym akwenie, jak również zamykać i otwierać ten akwen dla uprawiania żeglugi. I dlatego też w dniu 3.09.2010 wydał stosowny komunikat który w punkcie siódmym mówi:

W związku z występowaniem przepływów wezbraniowych na górnej Odrze zamknięte są dla żeglugi następujące odcinki Odry skanalizowanej:

Koźle- śluzy Bartoszowice i Opatowice
- śluza Zacisze- śluza Różanka
- wrocławski szlak boczny od śluzy Szczytniki do śluzy Miejskiej
- cały śródmiejski węzeł wodny.

W kolejnych dniach przewidujemy zamknięcie odcinka Odry swobodnie płynącej od
Malczyc do Ścinawy.

I w tym momencie przechodzę do sedna sprawy - jak podchodzą do zamknięcia dla żeglugi tego odcinka Odry jego jedyni komercyjni użytkownicy, czyli właściciel floty pasażerskiej i właściciel wypożyczalni łódek z silnikiem przyczepnym z Zatoki Gondol.

Niestety, w tym dniu tzn. 03.09.2010 r. przy skrajnie niebezpiecznych warunkach do pływania na tym akwenie wodnym to znaczy bardzo silnym prądzie i dużym uciągu przy rozgałęzieniu na Odrę północną i południową małe łodzie były przez żądnych emocji eksploatowane wraz z flotą pasażerską.

Nie dość tego to co bardziej chłonni wrażeń ekstremalnych pływali bez kamizelek ratunkowych a szczytem bezmózgowia była zabawa na wodzie polegająca na zderzaniu się burtami łodzi.
Oto dowód: pobierz film.

Pomimo oficjalnego zamknięcia tego akwenu przez administratora pływanie odbywało się za wiedzą U.Ż.Ś., gdyż ich łódź inspekcyjna z obsadą pojawiała się w Zatoce Gondol, co świadczy że akceptowali ten stan rzeczy.

Jeśli UŻŚ wydał zezwolenie na pływanie po akwenie przy oficjalnym jego zamknięciu to jest chyba świadom tego, że "przypadkowym żeglarzom" bez potrzeby posiadania uprawnień przychodzą do głowy najbardziej nieprzemyślane pomysły i należy nad nimi otoczyć ojcowską opiekę. A jeśli nie wiedział o komunikacie? Nawet na myśl nie przychodzi mi tego komentować.

I dla tego też zwracam się do Ciebie Viadrusie, abyś natchnął choć odrobiną rozumu tych, którym jego brakuje, jak i tych, którzy rozumu mają aż nadto, i trochę im ujął gdyż czego za dużo to odbija się na zdrowiu. Obdarz też swą wdzięcznością tych, co prawie przez pół wieku walczyli o udostępnienie wymarłego dla Wrocławian akwenu i spraw, aby przez głupie wybryki tego nie stracić.

Na dowód prawdziwości zdarzeń i moralnego prawa do donosu w celu przestrzegania "demokratycznego purytanizmu" przedstawiam materiał dowodowy z owego dnia.
Janusz Fąfara



#1 | Janusz Fafara dnia 08.09.2010 12:30
Wstydzę się za popełniony błąd w tekście i niniejszym składam samokrytykę zarazem piętnuję swoje godne potępienia postępowanie.
W tekście napisałem :

,, Mniejsza o to, zastanawia mnie natomiast alegoria dwojga cherubinów z dzbanami wylewającej się wody symbolizującej rzeki. Domyślam się, że chodzi w tym przypadku o dopływy Odry, lewy Oława a prawy ? Albo Ślęza, albo Bystrzyca. Nie jestem do końca przekonany o którą chodzi. Jest jeszcze między nimi jedna różnica, jeden trzyma w dłoni ramię wiosła tak jak stary Viadrus, a drugi nie. Ponoć wiosło było symbolem spławności rzeki i ten tok rozumowania wiele wyjaśnia."
Prawidłowy tekst powinien brzmieć :

,, Mniejsza o to, zastanawia mnie natomiast alegoria dwojga cherubinów z dzbanami wylewającej się wody symbolizującej rzeki. Domyślam się, że chodzi w tym przypadku o dopływy Odry, lewy Oława albo Ślęza, albo Bystrzyca, a prawy, czyżby chodziło o Widawę ? Albo . Nie jestem do końca przekonany o które rzeki chodzi. Jest jeszcze między nimi jedna różnica, jeden trzyma w dłoni ramię wiosła tak jak stary Viadrus, a drugi nie. Ponoć wiosło było symbolem spławności rzeki i ten tok rozumowania wiele wyjaśnia."
Za wprowadzenie w błąd przepraszam
#2 | Apis dnia 08.09.2010 13:18
Janusz - juz poprawiłem ( i mnie wydawało się dziwne że wśród prawych dopływów wymieniłeś lewobrzeżne). Co do tego prawego, spławnego stawiałbym oczywiście na Wartę - nawet dzban cherubinka większy od tego w rękach lewego. A lewy to może Bóbr? (272 km),a być może Nysa (tylko która: Łużycka dł. 255 km, Kłodzka - 182). Te trzy rzeki to najdłuższe lewobrzeżne dopływy Odry. Pozycja Warty jest bezdyskusyjna. Do miejsca jej ujścia jest jej nawet więcej niż Odry do tego samego miejsca (na terenie Polski).

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!