Odrzanski "Pirat"Drukuj

Zapewne wszyscy pamietaja Manka.
Ilu z was pamieta Pirata - Manka psa.
Bylem bosmanem na Mlodej kiedy Pirat byl czestym gosciem honorowym na statku. Zapewne wielu z was pamieta jak musile biegac z Piratem po walach.
TemperamentemPirat roznil si ebardzo od Manka. Mial w sobie chyba zapas energii za setke innyc psow.
Szalal wszedzie.. Kucharka miala pelne kuchnie Pirata a jednoczesnie Pirat "znecal' sie nad kombinezonami praktykantow.
Pirat mial jedna wielka milosc - wode... potrafil doskonale plywac (rasa- wyzel).
Praktykanci szybko zauwazyli te slabosc Pirata. Wykorzystywali to bez litosci.
Pirat smigal do wody za rzucanym kijem do momentu kiedy juz nie potrafil o wlasnych sialch wyjsc z wody.
maniek sie zloscil, Pirat lezal bez ducha na brzegu a praktykancui szaleli z radosci.
Ktoregos dnia musielismy poplynac po paliwo. pirat byl na statku.Odbilismy z pzrzystani szkolnej, Pirat rzadzil na pokladzie... W pewnym momencie Pirat zweszyl kaczke i bez namyslu wskoczyl do wody... Maniek natychmiast dal maszyny stop, okretowy buczek nadal sygnal "czlowiek za burta" i mielismy doskonala okazje do pzreprowadzenia alarmu. I jak to bywa w zyciu... Wciagarka zurawika lodziowego zaciela sie, druga lodka - swiezo malowana a Pirat w wodzie....
W oczach Manka rozpacz... Wtedy do akcji wkroczyl Jurek Dobaczewski - mechanik... Stanal za sterm, oparl dzob Mlodej o kamienie ja - bosman skoczylem z dwoma praktykantami na brzeg i udalo nam sie wyciagnac Pirat z wody.... Maniek nie mogl ukryc lez szczescia.....

Roman Marut
Byly bosman, sternik a nawet mechanik z "Mlodej Gwardii"
Juz nie taki mlody
#1 | Ewka dnia 07.11.2006 17:25
Pirat zwęszył kaczora? Nie mogę Smile Smile
Wyżeł to był powiadasz? To na podbierak by się nie zmieścił Grin
Pamiętam, jak kiedyś nasz kot zjechał z dachowego okna do rynny. Mąż wybierał go... grabiami za obrożę Grin A było co ciągnąć, 9 kilo Main Coon'a.
#2 | 5 dnia 07.11.2006 17:38
Hej Canadyjczyku !
Fajne opowiadanie i pamietam "Pirata" bdb, ale nie wiem czy przypominasz sobie innego psa, "Reksia"?Nazywano go rowniez reszta od pol-litra.Bosman "Baca" wyslany przez Manka na "mete" po flaszke jako reszte /bo Babcia nie miala wydac/ od pol litra przyniosl "Reksia".Pozniej Jurek Dobaczewski plywajac ze mna zabral "Reksia" do nas.Pies ten strasznie nie lubial DDR-skich celnikow.
Wybral wolnosc na Zachodzie i uciekl nam pod sluza w Hannoverze, hi hi hi....
Kiniol

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!