Epoka lodowcowa?Drukuj

Kiedyś rzeki były naturalnymi granicami klimatycznymi i dyktowały każdej niemal zimy warunki "gry" dla żeglugi śródlądowej i morskiej też. Wiadomo od Buga do Wisły minus 20 stopni C. i całkowita "kaplica" jak to mawiają starzy łodziarze.

Od 15 grudnia do 15 marca "przerwa nawigacyjna" i szycie mundurów na nowy sezon. Od Odry do Łaby trochę cieplej - 15 C. z tym, że tutaj nie nosi się już mundurów (marynarskich) jak to w Polsce nadal w modzie jest. Od Łaby do Wezery "zawsze" 10 stopni cieplej co i tak w niczym nie przeszkadza, żeby zamarzył tutejsze kanały. Wezera prawie nigdy nie zamarza bo "faszerowana" jest solną płukanką z wydobywanych powyżej zasobów "Kali & Salz" i może to i dobrze. Dalej do Emsu na ogół w okolicach zera i łodziarka jakoś przedziera się do Renu, który praktycznie nie zamarza nigdy.

Hamburg - zamarznięte jezioro Alster

Jeszcze nie tak dawno "ekofile" straszyli nas "ociepleniem klimatu". A tu "sru" i przypierdzieliło w tym roku takim mrozem, że nawet na Syberii zrobiło się cieplej.

Reasumując to wszystko to w tym roku "dziadek mróz" podesłał nam niezłą "kaszanę" i wielu z nas zalicza już "padalca" cumując swoje statki w lodach. Praktycznie od Buga do Wezery wszystko stoi w bezruchu i "dogorywa" w ustroju (podobnie jak on sam) zwanym kapitalizmem. Jednak dla nas armatorów z okolic Hamburga jedyną drogą wyjcia z tej nieciekawej sytuacji ekonomicznej stała się rzeka Łaba. Woda na odcinku od Hamburga do Magdeburga nie zbyt duża, ale trzeba jakoś żyć w tych lodach i pływamy jeszcze po prawie własnych kosztach.



Szczęście mają ci, którym parę lat temu (jeszcze za komuny) udało się zrobić patent na ten odcinek drogi wodnej. Koszty pilotażu są bardzo wysokie i wynoszą w górę i dół około 1000 euro.Doliczając do tego koszty paliwa i tylko połowę ładunku na zanurzenie 180 cm nie jest to wesołe.Jednak trzeba jakoś żyć, żeby przeżyć to "ocieplenie" jakim straszyli nas nie tylko polscy "ekofile".

Wy się "ekofile" jednak zimy nie bójta, bójta się lata, kiedy to zabraknie wody nie tylko w Wiśle, ale też w kranie .... Jak to Urban ( ten od NIE ) kiedyś gadał bądąc rzecznikiem pewnego Rządu:

- Rząd wyżywi się sam.... - i napoi chyba też (moja uwaga).

Jednak taki czy inny Rząd nie będzie miał oprócz wódy nic więcej do zaoferowania polskiej łodziarce. Ciekawe będzie co będzie jak puszczą w końcu te lody i stopnieje śnieg .....

Ciepło pozdrawiam z lodowatych Niemiec
Józek "Skipper" W.
#1 | Apis dnia 19.02.2010 08:58
O srogiej zimie na niemieckich drogach wodnych pisze niemiecka prasa. Jest w niej nawet polski akcent, więc wszystkim znającym język Goethego polecam lekturę (kliknij aby powiekszyć).

www.zegluga.wroclaw.pl/images/zima/Nr1.jpg

www.zegluga.wroclaw.pl/images/zima/Nr2.jpg

www.zegluga.wroclaw.pl/images/zima/Nr3.jpg

www.zegluga.wroclaw.pl/images/zima/Nr4.jpg

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!