ElzbietaDrukuj

Elżbieta,
dzisiaj sa Jej imieniny.
Ruda obchodzila zawsze 5-go listopada.


W czerwcu 1970 roku zdawałem egzaminy wstępne do TZS. Miałem nr . startowy 222.
Takich jak ja kandydatów było pół tysiąca a może i więcej bo 10-ciu na jedno miejsce.
Zdawało się trzy przedmioty plus badania lekarskie. Moj nr .startowy nie nastrajał optymizmem.
Mieszkałem w czasie egzaminów w internacie.
Odbywały się w tym czasie Mistrzostwa Świata w piłce nożnej i Czesi transmitowali to z Meksyku.
Ja u siebie w Kongresówce nie odbierałem czeskiej TV i miałem przy okazji egzaminów frajdę obejrzenia kilku meczów.
Kiedy wróciłem do Opoczna miałem co opowiadać swoim kolegom.
Jakimś cudem przyjęto mnie do tej wymarzonej Szkoły mimo trzech dwójek na liście kandydatów.
Już w czasie egzaminów poznałem Stasia Szczepańskiego. Przyjechał On w towarzystwie swojego ojca ubranego w galowy mundur oficera marynarki. Pan Szczepański był nauczycielem w Szkole Rybołówstwa Morskiego w Świnoujściu.
Po wakacjach przyjechałem do Wrocławia. Nie przydzielono mi miejsca w internacie i zamieszkałem na stancji przy ul. Wroniej.
1-go września poszedłem do Szkoły gdzie na boisku było powitanie nowych adeptów sztuki żeglarskiej.
Dyrektor Cieśla przywitał nas ciepłymi słowami i nastąpiło przydzielanie do klas.
Znalazłem się razem ze Szczepanem i pozostałą czujną ekipą w klasie Id.
Wyczytano nazwiska naszych wychowawców :
mgr Elżbieta Piasecka i pan Jerzy Sokulski na warsztatach szkolnych.
Kiedy poszliśmy do klasy spotkać się z naszą wychowawczynią oczy wyszły nam z orbit.
Ruda była piękną młodą kobietą. Ubraną w doskonale skrojony mundur i buty na wysokich obcasach.
- i ta laska będzie nas uczyć polskiego? zapytał się zapewne wewnątrz duszy każdy z nas.
I tak się stało uczyła nas nie tylko prawidłowo mówić po polsku, ale nauczyła nas czegoś więcej nauczyła nas być kimś innym niż inni, nauczyła nas zwyciężać.
Była wyjątkowa i wspaniała kobietą. Jedna z najwspanialszych kobiet jakie poznałem w swoim życiu. Była kobietą z klasą prawdziwa hrabina tamtych czasów nie pasującą do tej zwariowanej pełnej prymitywów męskiej Szkoły.
Spod jej reki wyszło wielu ludzi polskiej kultury znanych dzisiaj z filmów i teatrów polskiej sceny.
#1 | Ewka dnia 06.11.2006 13:45
Fantastyczne wspomnienia! Wprawdzie bardzo sympatycznie wspominam swoich nauczycieli, jednak w żadnym się nie kochałam. Może dlatego, że nie nosili mundurów Wink
#2 | zuzanna dnia 28.08.2007 17:02
Nauczyła Was ( Ciebie i Szczepana ) pięknie ubierać w slowa to, co czujecie. Obaj znajdujecie przyjemność w pisaniu, czy to też zasługa RUDEJ?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 33% [1 głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 67% [2 głosy]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
  PRchecker.info Free counters!