Spanie za karę.Drukuj

Dla uczniów i studentów czasy zawsze były ciężkie. Zawsze cierpieliśmy (jak zresztą wszyscy) na dotkliwy brak pieniędzy. Żeby jako tako połatac dziury budżetowe, łapaliśmy dorywcze prace jakie tylko się dało, oby tylko dobrze płatne. ,,Szybkie" pieniądze można było zarobić na rampie kolejowej, zrzucając węgiel z wagonu na taśmociąg. W Browarze Piastowskim, przy rozwożeniu butelek z piwem (praca najbardziej ceniona), w młynie, przy noszeniu worków z mąką i gdzie się dało. Najchętniej brano nas do pracy na nocne zmiany. Prosto więc z takiej harówki, koledzy przychodzili do szkoły z siwiutkimi włosami (mąka), siadali w ławkach, opierali twarze na dłoniach i udając zasłuchanych w profesorski wykład, smacznie zasypiali. Reszta tylko na to czekała. We wszystkich rzędach, w ławkach odchylali się maksymalnie na boki i tylko ci bidusie, siedzieli prosto z podpartymi główeczkami, śpiąc elegancko. Zdarzało się też, że wykładowca mimo to nie patrzył na ławki, wtedy strzelało się z palców, żeby zwrócić jego uwagę a następnie pokazywało palcami na tego, który spał. Oczywiście takie kawałki wykrawało się u tych nauczycieli, którzy co najwyżej wyznaczali kogoś szybko do odpowiedzi, żeby cisza nie obudziła śpiących i podsuwali im pod nos np. amoniak, jak profesor Stefan G. na lekcjach PO (Przysposobienie Obronne). Miał on i inną metodę na śpiochów. Oprócz tego, że uczył w szkole, miewał też dyżury wychowawcze w internacie. No i to była bomba. Wszyscy szli w niedzielę do kin, teatrów, na mecze, randki czy po prostu połazić po mieście, a skazani na spanie - spali. Musieli leżeć w piżamach, na pościelonych tapczanach od rana do nocy i mieć koniecznie zamknięte oczy, co sprawdzał bez przerwy profesor G. Chodziło o to, żeby nie czytać książek. Nawet posiłki musieli im nosić do pokoju koledzy. Oni mieli spać. Metoda była nad wyraz skuteczna. Spano na wszystkich prawie lekcjach, na PO - nie!!!

Staszek Szczepański.
#1 | Szczepan dnia 03.11.2006 22:22
Jasne,że wybaczali(,,nie takie rzeczy my robili w TŻŚ-u).
A zresztą, gdyby nie takie sztuczki nie byłoby po co chodzić do szkoły.Ha,ha,ha.
Staszek ,,Szczepan"

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!