Czy Niepołomice wrócą nad Wisłę?Drukuj

Czy Niepołomice wrócą nad Wisłę?

Patrząc na mapę Polski i przeglądając przewodniki turystyczne zaznaczone jest, że Niepołomice leżą nad rzeką Wisłą, wyznacza ona północną granicę miasta i gminy.
Niestety na tym jej rola się kończy, rzeka nie pełni żadnej funkcji w życiu miasta i gminy Niepołomice.

Nie zawsze tak było, jeszcze nie tak dawno temu Wisła była ważnym szlakiem transportowym, w mieście znajdował się port rzeczny ( stąd nazwa ulicy: ul. Portowa) i przystań dla statków pasażerskich, które kursowały do połowy lat 60 XX wieku, z Krakowa do Koszyc.

Do Niepołomic koleją dostarczano sól z Wieliczki, którą następnie przeładowywano na galary wiślane i spławiano w dół rzeki.

Załogi statków wiślanych w dużej mierze rekrutowały się z Niepołomic, główną przyczyną było to, że ziemie w Niepołomicach są słabe, determinowało to ludność miejscową do szukania pracy zarobkowej na Wiśle.

Wraz ze wzrostem ludności wzrastało zapotrzebowanie na towary, najtańszym środkiem transportu towarów masowych był galar wiślany. Transportowano galarami wiślanymi głównie węgiel ze Śląska, kamień wapienny, sól i płody rolne oraz czerpano z dna Wisły piasek.

W połowie 1915 roku na krótko w Niepołomicach stacjonowało Dowództwo Flotylli Wiślanej, które przemianowano na Dowództwo Linii Transportowych na Wiśle. Podkreślić należy, że austro-węgierska Flotylla Wiślana była prakolebką polskiej Marynarki Wojennej, pierwsze polskie okręty wojenne były statkami rzecznymi.

Jednak Wisła nie zawsze nadawała się do żeglugi, niskie stany wody w rzece ograniczały możliwość większego wykorzystania tej drogi wodnej, a czasami wręcz uniemożliwiały żeglugę. W celu uniezależnienia się od tych niekorzystnych zjawisk wykonano jeszcze przed I wojną światową budowle regulacyjne w korycie rzeki, które spełniały swoje zadanie do połowy lat 80 XX wieku.
Już pod koniec XIX wieku zaczęły powstawać projekty budowy wiślanej drogi wodnej, z upływem lat zmieniały się koncepcje. Myślano nad budową kanału lateralnego na lini Kraków – Niepołomice – Puszcza Niepołomicka – Proszówki, lub chciano kanalizować Wisłę stopniami wodnymi. Ostatecznie po II wojnie światowej zdecydowano się na budowę stopni wodnych. W latach 1954-1961 zostały wybudowane trzy pierwsze stopnie wodne "Przewóz", "Dąbie"i "Łączany". Realizację następnych stopni wodnych wstrzymano w 1963 roku z powodu braku funduszy, lecz po 10 latach wobec pogłębiającej się niewydolności kolei, powrócono do prac projektowych.

W 1977 roku został opracowany projekt stopnia wodnego w Niepołomicach w ramach tak zwanego "Programu Wisła" w myśl którego do roku 2000 Wisła od Oświęcimia do Gdańska miała być zabudowana stopniami wodnymi. Wobec kryzysu lat 80 XX w. odstąpiono od realizacji tego programu. Wybudowano tylko trzy stopnie wodne "Dwory", "Smolice" i "Kościuszko", dwa pierwsze oddano do eksploatacji 2003 roku otwierając tak zwaną Kaskadę Górnej Wisły, która posiada warunku żeglugowe umożliwiające transport wodny barkami o wyporności do 1000 ton.

Droga wodna górnej Wisły dosłownie kończy się za stopniem wodnym w Przewozie, został on wybudowany jako pierwszy na początku lat 50 XX wieku. W wyniku erozji koryta rzeki obniżyło się dno i powstała tu tak zwana "płycizna Niepołomice", głębokość na progu dolnym śluzy w Przewozie przy niskich stanach wody spada do zera.

W tej sytuacji jedynym rozwiązaniem jest budowa stopnia wodnego "Niepołomice", znajduje się on na liście rezerwowej projektów indywidualnych Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, okres realizacji inwestycji 2009-2013. Wartość projektu 52,00 mln euro, wartość dofinansowania ze środków Unii Europejskiej 20,00 mln euro.
Stopień zaplanowano w rejonie przysiółka Kożlica w Woli Batorskiej składać się ma
- z jazu sektorowego 2x32m, wysokość piętrzenia jazu ok. 3 m,
- śluzy żeglugowej 190x12m,
- elektrowni wodnej o mocy ok. 2,5MW.
W skład stopnia wchodzić będzie pięć pompowni odprowadzających nadmiar wód gruntowych do Wisły.

Stopień wodny w "Niepołomice" ma kluczowe znaczenie, zostanie otwarta wiślana droga wodna z i do Krakowa, dodatkowo będzie on produkował "zieloną" energię elektryczną. Trudno nie przecenić możliwości dla wiślanej żeglugi śródlądowej pasażerskiej i towarowej, jakie przyniesie realizacja tego projektu.

Wspomnieć należy, że budowla ta spiętrzy wodę i rzeka w Niepołomicach będzie szeroka jak w Krakowie. Spowoduje to podniesienie wartości ziemi leżącej nad Wisłą tak jak stało się to w Tyńcu. Jednak wcale nie znaczy, że bez budowy tego stopnia rzeka Wisła w naszym mieście ma ulegać zapomnieniu, tym bardziej, że istnieje projekt "Turystyczny szlak żeglugi śródlądowej na rzece Wiśle w rejonie Krakowa i okolic". Wpisany jest on na listę podstawową Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka na lata 2008-2013. Wartość projektu wynosi 11,2 mln euro, z tego wartość dofinansowania ze środków Unii Europejskiej 9,52 mln euro.
Środki te dają szansę na budowę przystani lub profesjonalnej mariny dla małych statków pasażerskich i turystycznych. Projekt stwarza też możliwość budowy statków pasażerskich, jednostki pływające w rejonie Niepołomic będą musiały mieć małe zanurzenie do ok. 40-50cm. Niestety bez realizacji stopnia wodnego "Niepołomice" nie będzie można pływać do Krakowa, ale rzeka Wisła i miejscowości leżące poniżej Niepołomic też są atrakcyjne turystycznie.
Może gminy nadwiślańskie porozumieją się w sprawie stworzenia wodnego szlaku turystycznego i zainwestują w nabrzeża z urządzeniami służącymi do cumowania jednostek pływających, gdzie turysta wodny będzie mógł pod opieką zastawić swoją łódź gdy uda się na zwiedzanie danej miejscowości.

Nasze miasto może być wiodącym ośrodkiem wiślanej turystyki wodnej, poprzez budowę portu, mariny lub urządzeń cumowniczych poszerzona zostanie oferta turystyczna. Należy dodać, że taki sposób zagospodarowania Wisły swobodnie płynącej jest przyjazny dla środowiska naturalnego i może zmienić nastawienie ludności nadwiślańskiej do rzeki, nie będą jej traktować jako miejsce zrzutu śmieci i ścieków, ale jako miejsce pracy przynoszące zyski. Ruch na rzece ograniczy też w pewnym stopniu przestępczy proceder kłusownictwa, zastawiać sieci i haki będzie trudniej. Dodatkowo szlak wiślany doskonale nadaję się na uzupełnienie nadwiślańskiego szlaku rowerowego, przyczyni się to do uatrakcyjnienia wschodniej części gminy

Przed Niepołomicami stoi następna szansa, miasto to już jest miejscem pracy wielu ludzi, ale też może być miejscem wypoczynku po niej.

Zbigniew Siedlarz
Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Niepołomickiej


Przypisy:

Julian Zinkow "Wokół Niepołomic i Puszczy Niepołomickiej" str 170

Projektowany kanał żeglowny, stopień wodny "Niepołomice" i śluza "Batory". Wola Batorska leży na szlaku projektowanego od około stu lat kanału żeglugowego lub skanalizowanej Wisły. Historia kanalizacji Wisły, względnie budowy równoległego do niej kanału żeglownego, począwszy od Oświęcimia w dół rzeki – do Dniestru, sięga przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XIX w. W 1880 r. opracowano pierwszy projekt takiego kanału, który na terenie Galicji, od strony Bohumina nad Odrą, miał przebiegać przez Zebrzydowice, Oświęcim, Skawinę, Kraków i dalej na wschód.

Trasa kanału od Krakowa na wschód stanowiła większy już problem, ponieważ od Niepołomic wzdłuż Wisły przebiegała wówczas granica państwowa Austrii z Rosją. Najprostsza byłaby koncepcja regulacji i kanalizacji Wisły, ale to spowodowałoby wielką zależność wykorzystania kanału od Rosji i od aktualnej sytuacji politycznej. Toteż, kiedy w 1901 r. Austriacy uchwalili ustawę o budowie dróg wodnych i regulacji rzek w latach 1094-1924, szczegółowy projekt Kanału Galicyjskiego obejmował odcinek Wisły tylko do Krakowa, łącznie z tym miastem. Dopiero w 1910 r. wytyczono wstępnie przebieg kanału poniżej Krakowa. W projekcie tym zrezygnowano z kanalizacji Wisły i zaprojektowano osobny kanał literalny (poboczny) na linii: Kraków - Niepołomice - Puszcza Niepołomicka – Proszówki. W Niepołomicach i Proszówkach miały powstać porty kanałowe. Ostatecznie prace przy budowie kanału rozpoczęto dopero w dniu 27 grudnia 1911r., ale do I wojny światowej wykonano wstępne prace ziemne tylko na odcinku od Zatora po Skawinę.

Wobec zmian granic po I wojnie światowej, zmieniono również projekt przebiegu kanału, nazwanego teraz Kanałem Małopolskim. Powrócono do idei skanalizowania Wisły poniżej Krakowa, aby wiślaną drogę wodną doprowadzić do Warszawy, z odnogą do Dniestru. Wisła miałaby zostać częściowo skanalizowana, natomiast na odcinakch o niskich brzegach przeprowadzono by kanał literalny. Wskutek braku środków finansowych wykonano niewielkie prace, ale tylko na niewielkim odcinku powyżej Krakowa. Zainteresowanie dalszym ciągiem drogi wodnej zwiększyło się dopiero pod koniec lat trzydziestych, w związku z budową Centralnego Okręgu Przemysłowego w widłach Wisły i Sanu. I znów II wojna światowa stanęła na przeszkodzie realizacji tych planów. W powstających po wojnie projektach nadal koncentrowano się głównie na połączeniu kanałem Śląska z Krakowem, ale teraz już wyraźniej konkretyzowano jego przedłużenia. W 1946 r. przewidywano mianowicie, że w Niepołomicach powstanie stopień wodny "Niepołomice". Spiętrzona woda dostarczy wody dla kanału lateralnego, który stąd poprowadzony zostanie w pobliże północnego skraju Puszczy Niepołomickiej, dalej pobiegnie wzdłuż Doliny Drwinki i znów połączy się ze skanalizowaną Wisłą w pobliżu ujścia Raby do Wisły. Na kanale miały powstać dwie śluzy: "Batory" – w rejonie Woli Batorskiej i "Zielona" – koło Zielonej. Rozważano też możliwość zbudowania tu elektrowni. Nie wiadomo dlaczego projektowaną śluzę nazwano "Batory". Jeśli chciano nawiązać do nazwy wsi Wola Batorska i króla Stefana Batorego , to jak wykazano w podrozdziale "Historia", nazwa wsi nie ma nic wspólnego z tym królem.

W 1978 r. wszedł w życie kolejny program, zwany "Programem Wisła" albo "Kaskadą Wisła", w myśl którego do 2000 r. Wisła od Oświęcimia do Gdańska miała zostać udostępniona dla żeglugi. W latach 1978-1989 zakończono budowę stopni: w Dworach koło Oświęcimia, Smolicach pod zatorem i "Kościuszko" w Krakowie. Miedzy Niepołomicami a ujściem Raby do Wisły przewidziano budowę dwóch stopni wodnych: "Niepołomice" i "Podwale" pod Brzeskiem Nowym. Stopień wodny "Niepołomice miał być zlokalizowany w rejonie przysiółka Koźlica i związany z niewielkim przesunięciem koryta Wisły. Równolegle do niego od strony Woli Batorskiej, miał przebiegać krótki kanał literalny ze śluzą . Korony śluzy i stopnia wodnego miały leżeć na wspólnej linii i pełnić funkcję mostu. Przewidywano, że rozpoczęcie budowy tych obiektów ruszy w 1980 r., ale wobec kryzysu, który wkrótce nastąpił, już w rok później skreślono je z planu.



Stanisław Mirek "Moje Niepołomice" str. 47

Flis

Austria spłacała Rosji długi za pomoc w stłumieniu powstania Węgierskiego między innymi w postaci dostaw soli. W Niepołomicach przeładowywano bryły soli – tak zwane kruchy, przywożone koleją z Wieliczki – na galary i spławiano w dół rzeki.

Rozpoczął się okres świetności miasteczka. W raz z tym transportem zaczął rozwijać się na wielką skalę przemyt. Przemycane towary zapakowane w pęcherze umieszczano pod galarami. Dorabiali się na tym organizatorzy przemytu, miejscowi kupcy, a pośrednio i zarząd miasta, no i kilkudziesięciu flisaków miało niezłe zarobki.

Galar to stary typ polskiego statku rzecznego napędzanego wiosłami, którego używano do przewożenia towarów z prądem rzeki. Z powrotem, pod prąd, puste już galary sczepione w pociąg po pięć lub nawet po siedem ciągnął statek parowy. Często zdarzało się, że stan wody w Wiśle był za niski dla parowego statku, wtedy w górę rzeki galary były ciągnione na linach przez konie idące brzegiem rzeki.

Słuchałem nieraz opowieści starych flisaków o ich przygodach na Wiśle. Najgorsze było utknięcie na mieliźnie. Musieli wtedy wchodzić do wody, by zepchnąć galar i uważać, żeby samemu się przy okazji nie utopić. Także droga brzegiem rzeki nie zawsze była dostępna dla koni, więc albo sami ciągnęli galar "na burłaka", albo przewozili na nim konie na drugi brzeg, próbując tam przedrzeć się przez zarośla.

Ta ciężka i pełna niebezpieczeństw praca dawała jednak najbiedniejszym jakąś nadzieję zarobku. Flisak idący do pracy zapytany, dokąd idzie odpowiadał głośno i z dumą:
- Na flis!
A gdy powracał bosy i obdarty, głodny i bez grosza, bo rzeka nie była tym razem łaskawa, odpowiadał cicho i ze zwieszoną głową:
- Z flisu.


#1 | koj dnia 04.02.2008 10:51
Dziennik Polski 02/02/2008
Miliony po weryfikacji

Małopolska nie dostanie teraz unijnych pieniędzy na inwestycje z dziedziny turystyki i ochrony przeciwpowodziowej

Małopolska utrzymała unijne dotacje na inwestycje drogowe i kolejowe oraz na projekty badawczo-rozwojowe. Na listach gwarantujących unijne dofinansowanie nie ma jednak małopolskich projektów turystycznych i przeciwpowodziowych.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przedstawiło wczoraj zweryfikowane listy inwestycji i projektów, które mają zapewnione finansowanie z unijnych programów z lat 2007 - 2013. Wykazy są krótsze niż pozostawione przez poprzedni rząd - liczba projektów została zmniejszona o połowę. Wykreślano mniej kosztowne - pula na realizacje wskazanych inwestycji zmalała o 22 proc.

Zwolnione w ten sposób pieniądze zostaną rozdysponowane w konkursach, w których wybrane zostaną najlepsze i najlepiej przygotowane projekty. W konkursach dotacje mogą dostać te inwestycje, które teraz straciły zapewnienie o unijnym finansowaniu.

Przed weryfikacją nasze województwo miało 39 projektów na listach podstawowych i 32 na liście rezerwowej. Na przedstawionych wczoraj wykazach znajduje się 27 inwestycji, ale tylko 4 na listach rezerwowych. Jest to o tyle ważne, że listy rezerwowe nie dawały prawie żadnej pewności, a tylko szansę na finansowanie. Jednak i tak na listach podstawowych Małopolska ma o 10 projektów mniej, czyli prawie o jedną trzecią.

Co straciła Małopolska? Nie ma już 6 projektów z zakresu ochrony przeciwpowodziowej (wszystkie były na liście rezerwowej), m.in.: 119 mln euro na zbiornik wodny Młynne na Łososinie, 20 mln euro na stopień wodny na Wiśle w Niepołomicach czy 150 mln euro na zabezpieczenie Krakowa przed powodzią.

Na listach zabrakło także miejsca dla 3 projektów turystycznych (były na liście podstawowej), w tym: udostępnienie zabytkowych wyrobisk Kopalni Soli Wieliczka (8,9 mln euro) czy turystycznego szlaku żeglugi śródlądowej na Wiśle w rejonie Krakowa (9,5 mln euro).

Jednak największe straty poniosła Małopolska, jeśli chodzi o dotacje na inwestycje ekologiczne. Przed weryfikacją na listach podstawowych znajdowało się 17 projektów, po - już tylko 2. Z list rezerwowych zniknęły wszystkie inwestycje.

Nie potwierdziły się za to spekulacje o wykreślaniu małopolskich inwestycji drogowych. Dotacje unijne nadal rezerwowane są na autostradę A4 i drogę ekspresową S7. Unijne pieniądze będą także na inwestycje kolejowe oraz rozbudowę lotniska w Balicach.

GRZEGORZ SKOWRON
To tyle...
#2 | grabowski dnia 15.02.2008 20:51
Ma pan racje i tylko czekać aby Kraków zalało to będzie trochę inaczej.

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!