Jest taki dzień - Album Władka c.d.Drukuj

Jest taki dzień

Świadomie piszę ten tekst w okresie poświątecznym. Powodem tego jest specyfika zawodu, który sprawił że nie zawsze można było zaplanować spędzenie tego magicznego dnia tak , jakby się chciało, czyli w rodzinnym gronie. Często rodzinne grono zastępowali koledzy z załogi, a wigilijny stół był w kajucie statkowej. Nie zawsze był to dzień miły i miła była atmosfera.
Ale pomimo tego co roku na niego każdy czekał niemal z utęsknieniem . Pierwszy śnieg, pierwszy mróz, pierwsza gwiazdka... Święta. Co sprawia, że czas Bożego Narodzenia jest tak magiczny? Czy to zapach mandarynek i cynamonu, wesoły rozgardiasz, światełka na choince, albo może dreszczyk emocji przy otwieraniu prezentów...czy może coś zupełnie innego? W naszej społeczności ( myślę o społeczności żeglugowej) ten dreszczyk emocji pojawiał się wraz z nadejściem pierwszych dni grudnia. Już wtedy powstawały kalkulacje - czy zdąży się wykonać ostatni rejs przed świętami, jaka będzie pogoda, czy nadejdą mrozy? Szykowano na wszelki wypadek opis bardzo ważnych remontów skrzętnie odkładanych skrzętnie przez cały sezon nawigacyjny na nieprzewidziane potrzeby załogi . Ci, którzy z góry byli ,, skazani ” na jazdę zimową poza granicami Polski już wcześniej robili przygotowania, aby ten dzień był obchodzony zgodnie z tradycją. Ale z tym to już bywało różnie . Święta Bożego Narodzenia to niewątpliwie okres magiczny. Jednoczenie się ludzi, wybaczanie i zapominanie starych przewinień, czas zgody, szczęścia i miłości. Jednak święta w środowisku wodniackim nie zawsze są tak magiczne jakimi są na lądzie. Są inne ze względu na specyfikę kulturową ludzi wywodzących się z różnych regionów Polski, są też inne ze względu na stresy spowodowane specyficznym charakterem zawodu. O tym dniu każdy myśli ze wzruszeniem . Kojarzy się on zwykle ze spokojem , miłością oraz wyjątkową atmosferą. Będąc z dala od swoich bliskich nic nie zastąpi atmosfery wigilijnej w otoczeniu rodziny. Sam z czasów pływania mam nienajlepsze wspomnienia o wigiliach spędzanych na wodzie z dala od rodziny i Kraju. ,,Łodziarski naród” to ludzie twardego charakteru, lecz w takiej sytuacji nie było takiego , który nie uronił by łezki wzruszenia. Nie oznacza to że wszystkie wigilie były takie smutne.

O jednej wigilii, nieoczekiwanie prawie rodzinnej opowiedział mi Władek Stypczyński, o której w skrócie opowiem.

Jest rok 1952. W tym czasie Władek był bosmanem na holowniku parowym ,, Zielona Góra”
Dowodził ,, Zieloną Górą” kpt. Tadeusz Olkiewicz, mechanikiem był p. Leszczyński który zdobył doświadczenie pływając na Prypeci. Pomocnikiem był Felek Skolimowski, sternikiem Jan Czapliński, marynarz Marian Włas, nazwisk palaczy już nie pamięta – lecz jedno tak – byli przeniesieni z K.B.W. Wypłynęli z Wrocławia do Szczecina około 15 grudnia. Czasy w tym okresie były bardzo ciężkie. Jeszcze na statkach nie było kucharzy, tak że zaprowiantowanie we własnym zakresie z reguły stanowił chleb ze smalcem i czarna kawa zbożowa. Cała historia miała miejsce w Słubicach W tym czasie odbudowywany był most kolejowy po zniszczeniach wojennych. Przejazd przez ten most to przeprowadzanie barek pojedynczo. Ile to czasu i mitręgi trzeba zmarnować to wiedzą tylko ci co pływali w pociągach holowniczych. Poniżej dzisiejszego mostu drogowego był tymczasowy most saperski. W tym czasie odbywało się uroczyste otwarcie ,, Dzwonu wolności” we Frankfurcie w pobliżu mostu. Most saperski oczywiście był obstawiony wojskiem. Podczas przechodzenia pod mostem położono komin na holowniku co poskutkowało zwiększonym wypływem dymu i sadzy. W tym też czasie usłyszano strzał z broni palnej. Kapitan po przejściu mostu zakotwiczył pociąg holowniczy w przekonaniu, że za moment będzie ,,najazd” wojska na holownik. Odczekali jakiś czas i nikt się nie zjawił. Kapitan zarządził podniesienie kotwic i popłynęli dalej. Na pierwszym postojowisku zarządził postój. Wszyscy byli już i zmęczeni przeprawą przez Słubice i zgłodniali. Pamiętać należy że był to wieczór wigilijny. Gdy wszyscy się już umyli pani kapitanowa, która płynęła z mężem na statku zaprosiła całą załogę do saloniku kapitańskiego. I tam oczom załogi ukazał się stół z prawdziwą kolacją wigilijną. Była też i prawdziwa choinka i opłatek, i wszyscy składali sobie życzenia.
Taka też była jedna z najmilej wspominanych wigilii Władka Stypczyńskiego.
A ja, zamiast kolędy, czy pastorałki przedstawiam wigilijną szantę znalezioną gdzieś w zakamarkach internetowych stron.

BALLADA O WIGILIJNYM ŚLEDZIU CZYLI PASTORAŁKA KASZUBSKA
Słowa: Jarosław ("Królik") Zajączkowski
Muzyka: trad.

"Ości znów mnie rwą na pogodę złą,
Znowu podły miałem sen" -
Rzekł raz do swej żony śledź zmęczony
W wigilijny dzień.
Popłynęli więc na mieliznę, gdzie
Chcieli wygrzać stare ości.
A tu jak na złość sieci rzucił ktoś,
No i śledzia tym rozzłościł.

"Nie denerwuj mnie, zrzędzisz cały dzień" -
Żona śledzia rzekła w gniewie
- "Łuska świerzbi mnie, w skrzelach coś mnie rwie,
Idź wygarnij tej Kaszebie.
Ach co za gbur zarzucił tu
Stare sieci by nas złowić.
W wigilijny dzień stary truteń chce
Słone dzwonka z nas porobić."

Wypłynął więc na powierzchnię śledź
I nabrał wody w skrzela,
Wysadził łeb nad wodę i rzekł:
- "Dziadku Budzisz, dziś Wigilia" -
Stary Budzisz zły, w knajpie wczoraj był,
Przepił wszystko, co zarobił.
Jego żona znów tak dopiekła mu,
Że chciał w morzu karpia złowić.

- "Hej, złota rybko dopomóż szybko" -
Dziad rzecze tak do śledzia
- "Wracając z targu przepiłem karpia,
Więc Ty chodź do kasierza" -
- "To chyba żart, ja mam być karp?" -
Śledź zjeżył się okropnie
- "Daruj bracie, lecz jestem wolny śledź,
A nie dzwonko w kwaśnym occie."

- "To chyba żart, to ma być karp?
Posłuchaj drogi panie:
Jestem wolny śledź, jeśli złowisz mnie,
To Ci ością w gardle stanę."
Janusz Fąfara




#1 | Janowski Stanislaw dnia 07.02.2008 14:03
Poznaje od prawej T.Grycner ,Mariusz,Jurek (nie pamiętam nazwisk)
#2 | Janowski Stanislaw dnia 07.02.2008 14:14
H.Marzec (,jeszcze długowłosy)

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
  PRchecker.info Free counters!